Reklama

15 mln zł pożyczki dla starachowickiego szpitala. Radni miejscy dali wsparcie

Starachowicki szpital potrzebował pilnego wsparcia finansowego. Miasto odpowiedziało na dramatyczną sytuację pożyczając lecznicy 15 mln zł!

Szpital ma problemy z płynnością finansową. Placówka realizuje kosztowne inwestycje, za które część pieniędzy musi wyłożyć z własnego budżetu, zanim otrzyma należne refundacje. Chodzi m.in. o inwestycje związane z Centrum Kardiologii, Zakładem Opiekuńczo-Leczniczym i przebudową lądowiska.

Miasto przekazało już 2,1 mln zł dotacji dla szpitala. Teraz pojawiła się prośba o pożyczkę na kwotę 15 mln zł, co ma zabezpieczyć bieżące funkcjonowanie szpitala.

O wsparciu zdecydowali radni podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej. Obecny na posiedzeniu starosta Piotr Babicki prosząc i dziękując z góry za pożyczkę wyjaśniał okoliczności całej sytuacji.

Reklama

- Nie otrzymaliśmy refundacji z KPO. Do końca roku będzie zwrot i pożyczka zostanie oddana - mówi P. Babicki.

W odpowiedzi na pytanie radnego Piotra Capały, ile powiat daje na funkcjonowanie szpitala, padła kwota 1,8 mln zł jako koszty niekwalifikowane do projektu. Prosił też o to, by powiat starachowicki był gwarantem pożyczki. 

- Ta sytuacja związana jest z tym, że szpital zapłacił 23 mln zł za KPO do Ministerstwa Zdrowia. Oddamy to, jak otrzymamy zwrot. W październiku dostaniemy 9 mln zł z NFZ. Zalegamy wobec spółek miejskich i kontrahentów. Chcę zacząć to regulować. Banki odmawiają pożyczek szpitalom a ta pożyczka rozwiązałaby bardzo dużo problemów. jest to niezbędne, by szpital mógł funkcjonować - mówiła Jolanta Kręcka, dyrektor szpitala. 

Reklama

Jak zapewnił prezydent Marek Materek, zabezpieczeniem jest weksel in blanco a problemów ze spłatą nie będzie, bo kiedy pieniądze pojawią się na koncie szpitala, wrócą do miasta.    

Radni nie kryli swoich uwag i wątpliwości. M.in. obawy wyraził radny Dariusz Lipiec, że ta pożyczka pomoże na chwilę.

W podobnym tonie wypowiadał się Dariusz Nowak, ale jak dodał radni powinni dać dozę zaufania nowej pani dyrektor, bo ma doświadczenie i to ona doprowadziła do przeprowadzenia szpitala do nowych obiektów. 

Reklama

Podczas sesji J. Kręcka zapewniła o ostrych cięciach w administracji i poradniach specjalistycznych, co ma poprawić sytuację finansową. Przyznała jednocześnie, że w starachowickim szpitalu lekarzy milionerów nie brakuje. 

- Niektórzy przekroczyli już Rubikon, dlatego szpital trzeba postawić na nogach, nie na głowie - dodała. - Jestem apolityczna, ale mam żal do poprzedniego rządu o podwyżki. Niech rząd nie dokłada pieniędzy do wynagrodzeń, tylko dobrze wyszacuje procedury. To uzdrowi sytuację.   

Reklama

Za uchwałą głosowało 17 radnych: Tomasz Andrzejewski, Artur Anduła, Piotr Capała, Agnieszka Cheda, Mirosław Gęborek, Marek Kamiński, Mariusz Konarski, Dariusz Lipiec, Lidia Niewczas, Dariusz Nowak, Marcin Nowakowski, Włodzimierz Orkisz, Marcin Sowula, Ilona Tarczyk, Wioletta Trzos, Michał Walendzik, Dominik Zuba. Przeciw był radny Konrad Rączka.

Dyrektor szpitala i starosta starachowicki podziękowali na kredyt finansowy i zaufania. Zapewnili, że pieniądze wrócą do miasta do końca roku.  

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/10/2026 10:45
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    pogłębianie dna - niezalogowany 2026-10-12 10:55:38

    To jest horror. Wywindowane pensje lekarzy przyczyniły się do ogromnego długu a tu panowie z Komitetu Materka postanowili dać kolejną kasę. Pani dyrektor wyda ją w mig i odejdzie ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Reklama

Wideo Starachowicki.eu




Reklama
Najnowsze wiadomości