Płatna strefa parkowania miała rozwiązać problemy z brakiem miejsc postojowych na ul. Zakładowej w Starachowicach. Nic bardziej mylnego - grzmią mieszkańcy...
Z prośbą o interwencję zwrócili się do redakcji mieszkańcy ul. Zakładowej w Starachowicach, gdzie kilka lat temu wprowadzono płatną strefę parkowania. Miało to być antidotum na notoryczny brak miejsca dla mieszkańców zlokalizowanego tam blokowiska. Wprowadzono opłaty dla mieszkańców, co miało gwarantować bezpłatny postój bez biletu z parkomatu. Tyle w teorii, bo w praktyce - miejsc jak nie było tak nie ma.
- Płacimy co roku haracz i nic z tego nie wynika. Bo miejsca, jak były zajmowane przez pracowników okolicznych zakładów i uczniów sąsiedniej szkoły, tak są zajęte. Człowiek wraca z pracy i wolnego miejsca pod blokiem nie uświadczy. Interwencje w Urzędzie Miasta nie odnoszą skutku, tam odsyłają nas do Straży Miejskiej, a ta odmawia przyjazdu, bo za mało ludzi na zmianie, by się tym zająć. A gdyby się tak przejechali raz drugi, trzeci i sprawdzili, jakiś mandat wystawili, to ktoś by się bał stanąć drugi raz. A tak kierowcy są bezkarni a mieszkańcy bezradni, bez miejsca pod blokiem - alarmuje czytelnik.
Jak informuje Straż Miejska, w 2025 roku po weryfikacji wniosków o "Identyfikator Mieszkańca" wydano 342 identyfikatory dla pojazdów mieszkańców, podczas gdy w całej Strefie Płatnego Parkowania dostępnych jest około 180 miejsc parkingowych. W 2025 roku funkcjonariusz odpowiedzialny za obsługę SPP przeprowadził 88 kompleksowych kontroli terenu strefy, sprawdzając ponad 15 tysięcy pojazdów pod kątem wniesienia opłat. Straż podkreśla, że obsługa SPP to nie tylko kontrole. Do obowiązków funkcjonariusza należy także rejestrowanie i weryfikacja wniosków, przygotowywanie i wydawanie kart, kontrola stanu technicznego urządzeń, zgłaszanie usterek parkomatów, ustalanie danych w CEPIK, prowadzenie czynności windykacyjnych oraz realizacja zgłoszeń i interwencji mieszkańców w podległym rewirze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Porażka , dokładnie haracz pobiarają , a interwencji brak, może trzeba zatrudnić kogoś do pomocy , w innych miastach jak tylko na chwilę wyjdziesz z auta po bilet w momencie stoi człowiek przy aucie i sprawdza czy masz kwit za szybą , tutaj jest wolna amerykanka . Niestety pracownicy popularnego "zielonego sklepu" też parkują na tych miejscach pomimo że za sklepem mają miejsce dla siebie ale po co jak można zająć mieszkańcom!! Proszę z tym zrobić porządek !!!!!
Trzeba sprawdzać czy pojazd należy do mieszkańca Zakładowej bo sporo osób ma kartę upoważniającą do parkowania załatwioną po znajomości od jakiegoś mieszkańca, który nie ma samochodu. Jest takich dużo co dojeżdżają do pracy i tam parkują, a nie mieszkają. Ja też mam problem z parkowaniem pod blokiem. Niech ktoś w końcu zrobi z tym porządek.
Porażka , dokładnie haracz pobiarają , a interwencji brak, może trzeba zatrudnić kogoś do pomocy , w innych miastach jak tylko na chwilę wyjdziesz z auta po bilet w momencie stoi człowiek przy aucie i sprawdza czy masz kwit za szybą , tutaj jest wolna amerykanka . Niestety pracownicy popularnego "zielonego sklepu" też parkują na tych miejscach pomimo że za sklepem mają miejsce dla siebie ale po co jak można zająć mieszkańcom!! Proszę z tym zrobić porządek !!!!!
Trzeba sprawdzać czy pojazd należy do mieszkańca Zakładowej bo sporo osób ma kartę upoważniającą do parkowania załatwioną po znajomości od jakiegoś mieszkańca, który nie ma samochodu. Jest takich dużo co dojeżdżają do pracy i tam parkują, a nie mieszkają. Ja też mam problem z parkowaniem pod blokiem. Niech ktoś w końcu zrobi z tym porządek.