Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze – to według ustaleń śledczych najbardziej prawdopodobna przyczyna zdarzenia drogowego, do którego doszło w piątek (19 lipca) wieczorem. Przed godz. 19, kierująca straciła panowanie nad pojazdem, zjechała z drogi i uderzyła w słup oświetleniowy. Przy okazji uszkodzeniu uległo ogrodzenie posesji.
Do zdarzenia doszło na ul. Sportowej w Starachowicach. – W momencie, kiedy zastęp ze starachowickiej jednostki ratowniczo-gaśniczej, pojawił się na miejscu, kierująca była opatrywana przez zespół ratownictwa medycznego - powiedział Maciej Krukowicz, dyżurny operacyjny stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Kobieta jechała samochodem marki Ford Focus sama. Opuściła auto o własnych siłach. Nie stało jej się nic poważnego.
- Nasze działania polegały m.in. na odłączeniu zasilania w pojeździe, a także usunięciu plam powstałych w wyniku wycieku płynów eksploatacyjnych – zaznaczył dyżurny Krukowicz.
Tak to jest gdy nie ma się predyspozycji do prowadzenia auta. To tylko Starachowice. Puścić takie osoby do dużych miast.
Prawo jazdy w chrupkach znalezione?