Reklama

Oskar dostał szansę na życie. Ty też możesz dać nadzieję!

Diagnoza białaczki, długie miesiące leczenia i przeszczep szpiku od starszego brata. 16-letni Oskar przeszedł trudną drogę, by odzyskać zdrowie. Dziś, po przeszczepie przeprowadzonym w lipcu 2025 roku, czuje się dobrze i wrócił do szkoły. Jego historia przypomina, jak wielkie znaczenie ma dawstwo szpiku i dlaczego warto rejestrować się w bazie potencjalnych dawców.

20 października rodzina Oskara ze Starachowic wraca wspomnieniami do początku tej trudnej drogi. Dwa lata temu rozpoczął się czas, który całkowicie odmienił życie nastolatka i jego najbliższych. W 2024 roku u chłopca zdiagnozowano ostrą białaczkę limfoblastyczną z genem Philadelphia, oporną na standardowe leczenie. Oskar był pełnym energii nastolatkiem, kochał sport i miał wiele planów. Nagle zamiast szkolnej ławki i spotkań z rówieśnikami pojawiły się szpital, intensywne leczenie i niepewność o przyszłość.

Rodzina rozpoczęła poszukiwania dawcy szpiku. W działania włączyła się Fundacja DKMS, a szczegółowe badania przyniosły najważniejszą wiadomość: zgodnym dawcą mógł zostać starszy brat Oskara, Bartosz.

Reklama

Przeszczep przeprowadzono pod koniec lipca 2025 roku w Krakowie. Dla rodziny był to moment pełen nadziei, ale również początek kolejnego etapu - oczekiwania na efekty leczenia i stopniowego powrotu do codzienności.

Dziś Oskar czuje się dobrze i wrócił do szkoły. Nadal jednak musi szczególnie dbać o zdrowie i pozostawać pod opieką lekarzy. Pełna ocena efektów przeszczepienia wymaga czasu, dlatego najbliżsi z ostrożnością patrzą w przyszłość, jednocześnie ciesząc się z każdego kolejnego kroku ku normalności.

Reklama

- Oby było już tylko dobrze - mają nadzieję rodzice.

Pamiętają także o innych rodzinach, które przeżywają podobne chwile. Życzą wytrwałości wszystkim walczącym o powrót do zdrowia oraz rodzicom, którzy każdego dnia mierzą się z lękiem o swoje chore dzieci.

Dawstwo szpiku może uratować życie

Historia Oskara pokazuje, że dawca może być kimś bardzo bliskim. Nie każdy chory ma jednak możliwość znalezienia zgodnego dawcy w rodzinie. Jak informacje Fundacja DKMS ok. 75 proc. pacjentów potrzebujących przeszczepienia musi szukać dawcy niespokrewnionego.

Reklama

Dlatego tak ważne jest powiększanie bazy potencjalnych dawców. Zgodność tkankowa jest indywidualna, a znalezienie odpowiedniej osoby bywa trudne. Im więcej osób zarejestruje się w bazie, tym większa szansa, że pacjent znajdzie swojego genetycznego bliźniaka.

Rejestracja w Fundacji DKMS jest bezpłatna. Można zamówić pakiet przez internet, pobrać wymaz z wewnętrznej strony policzka i odesłać go do badań. Jeśli w przyszłości okaże się, że dana osoba może pomóc konkretnemu pacjentowi, zostanie zaproszona do dalszej diagnostyki.

Reklama

Oddanie krwiotwórczych komórek macierzystych odbywa się po przeprowadzeniu odpowiednich badań i kwalifikacji. W zależności od sytuacji komórki pobiera się z krwi obwodowej lub ze szpiku kostnego. To lekarze decydują o metodzie odpowiedniej dla dawcy i pacjenta.

Bartosz podarował swojemu młodszemu bratu coś bezcennego - szansę na dalsze życie. Nie każdy może zostać dawcą dla członka własnej rodziny, ale każdy, kto spełnia kryteria rejestracji, może rozważyć dołączenie do bazy.

Historia Oskara to nie tylko opowieść o chorobie i trudnym leczeniu. To także przypomnienie, że za decyzją o rejestracji potencjalnego dawcy może kryć się czyjaś szansa na powrót do domu, szkoły, przyjaciół i zwyczajnego życia.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Reklama

Wideo Starachowicki.eu




Reklama