N a przestrzeni ostatnich trzech lat, to były najgłośniejsze zatrzymania narkotykowe dokonane przez świętokrzyskich stróżów prawa. W sądowej sali zasiądzie niebawem 20 osób, którzy odpowiadać będą m.in. za uprawę, handel i przetwarzanie środków odurzających. Pod koniec kwietnia do Sądu Okręgowego w Kielcach wpłynął akt oskarżenia ws. zorganizowanej grupy przestępczej, która działała na terenie Starachowic.
Rozbicie tak dużej grupy, z pewnością nie byłoby możliwe gdyby nie zaangażowanie funkcjonariuszy wydziału do walki z przestępczością narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. By prześledzić losy grupy warto cofnąć się w czasie do marca 2018 r.
Na terenie Starachowic doszło wówczas do zatrzymania dwóch osób i dużej ilości narkotyków w postaci m.in. ponad 10 litrów płynnej amfetaminy, kilkunastu kilogramów marihuany, blisko 19 tys. tabletek ecstasy, a także przyrządów do przerobu amfetaminy. Dwie zatrzymane osoby usłyszały zarzuty udziału w obrocie znacznymi ilościami narkotyków i na wniosek prokuratora zostały tymczasowo aresztowane - poinformował rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Kielcach nadkom. Kamil Tokarski.
W toku śledztwa zebrano materiał dowodowy w postaci przede wszystkim zeznań świadków, wyjaśnień podejrzanych, wyników przeszukań i oględzin, opinii z badania zabezpieczonych narkotyków, opinii z badania pisma ręcznego, opinii z badań biologicznych. Współpracowano także z innymi prokuraturami i jednostkami policji oraz straży granicznej, od których pozyskano istotny dla sprawy materiał dowodowy z prowadzonych przez te jednostki postępowań przygotowawczych.
Co dla śledczych okazało się przełomowym momentem w postępowaniu? Jak poinformował Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy kieleckiej Prokuratury Okręgowej, było nim pozyskanie do sprawy świadka koronnego, którego wiedza, zweryfikowana innymi licznymi dowodami zebranymi w sprawie, pozwoliła na rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej w wyniku zatrzymań poszczególnych jej członków wiosną 2019 r.
Zatrzymano m.in. założyciela i przywódcę grupy przestępczej. Łącznie w 2019 r. zarzuty przedstawiono kolejnym 20 podejrzanym, a spośród nich 16 zostało na wniosek prokuratora tymczasowo aresztowanych – tłumaczył rzecznik Prokopowicz.
33-latek liderem
Z akt sprawy wynika, iż na czele przestępczego gangu stanął 33-latek. Mężczyzna usłyszał łącznie 22 zarzuty, a w tym m.in.: założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, udziału w przemycie narkotyków (w tzw. nabyciu wewnątrzwspólnotowym), udziału w obrocie znacznymi ilościami narkotyków, udziału w przerabianiu narkotyków, uprawy narkotyków, nielegalnego posiadania broni i amunicji, utrudniania postępowań karnych prowadzonych przeciwko członkom grupy.
Większość pozostałych podejrzanych usłyszała zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej i obrotu znacznymi ilościami narkotyków. Grupa działała głównie na terenie Starachowic i okolic, ale także w Holandii i Hiszpanii – dodaje nadkom Tokarski.
Policjanci zabezpieczyli marihuanę w ilości 18 kg o wartości 720 tys. zł, amfetaminę w ilości 15,5 kg o wartości 465 tys. zł, tabletki ecstasy w ilości 21.300 sztuk o wartości 426 tys. zł, haszysz w ilości 700 g o wartości 28 tys. złotych, kokainę w ilości 43 g o wartości 12 tys. 900 zł. - Natomiast łączne ilości i wartości rynkowe narkotyków objętych w sprawie zarzutami to: marihuana w ilości 250,3 kg o wartości 10.012.000 zł, amfetamina w ilości 96 kg o wartości 2.880.000 zł, tabletki ecstasy w ilości 114.000 sztuk o wartości 2.280.000 zł, kokaina w ilości 1,1 kg o wartości 337.500 zł, haszysz w ilości 3 kg o wartości 120.000 zł, mefedron w ilości 1 kg o wartości 180.000 zł. Łączna ich wartość rynkowa to ponad 30 mln zł – twierdzi Prokuratura Okręgowa.
Działalność grupy została rozbita. Pod koniec kwietnia br. prokurator skierował w tej sprawie akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Kielcach przeciwko 20 podejrzanym, z których 16 pozostaje tymczasowo aresztowanych. - Za zarzucane przestępstwa oskarżonym grożą surowe kary pozbawienia wolności, część z zarzucanych im czynów to zbrodnie zagrożone karą od 3 do 20 lat pozbawienia wolności – tłumaczył rzecznik Prokopowicz.
fot. KWP Kielce
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze