W momencie przyjazdu na miejsce służb, starachowiczanin otworzył je. Został opatrzony, udzielono mu pomocy i pozostał w mieszkaniu – zaznaczył dyżurny T. Klich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze