Użycie sprzętu hydraulicznego było konieczne do tego, by dostać się do kobiety w szczenie zamkniętym mieszkaniu – dowiedział się portal starachowicki.eu. Dramatyczna walka z czasem, którą stoczyli ratownicy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach, na szczęście zakończyła się happy endem. Jaki przebieg miała interwencja?
Wyścig z czasem i nadziejami na uratowanie ludzkiego życia, rozpoczął się we wtorek, 27 lutego. Na numer alarmowy zadzwoniła osoba, która nie mogła skontaktować się z mieszkanką Starachowic. Kobieta miała znajdować się w zamkniętym domu jednorodzinnym przy ul. Jabłoniowej.
Informacja do stanowiska kierowania dotarła ok. godz. 9.40. Zostaliśmy poproszeni o interwencję jako służba pomocnicza - mówił w rozmowie z TYGODNIK-iem Marcin Nyga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Na miejsce udał się zastęp starachowickiej jednostki ratowniczo-gaśniczej. - Strażacy przy użyciu specjalistycznego sprzętu otworzyli drzwi do mieszkania. Poszkodowana kobieta znajdowała się w łóżku – dodał rzecznik Nyga. Na miejscu był również zespół ratownictwa medycznego. Starachowiczance udzielono pomocy. - Kobieta została przetransportowana do szpitala – zaznaczył oficer prasowy KP PSP.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze