O problemach mieszkańców Osiedla Majówka, pisaliśmy w poprzednim numerze, przy okazji interwencji w sprawie zniszczonego a nie naprawionego chodnika. O ile chodnik, został uzupełniony kostką - chociaż jakość jego wykonania - zdaniem mieszkańców - pozostawia do życzenia, o tyle nadal jest problem z drogą, na której pojawił się znak ograniczający prędkość do 30 km/h. Kierowcy, przyzwyczajeni do dotychczasowych warunków, rzadko zdejmują nogę z gazu. Są tacy którzy udają, że nie widzą zmian w organizacji ruchu, jeszcze inni są zbulwersowani całą sytuacją.
- Czy sposobem na zniszczoną drogę przy ul. Majówka w Starachowicach ma być wprowadzone przez zarządcę ograniczenie prędkości? - pytają. - Najlepiej wstawić znak i po kłopocie - podsumowują.
Jak wyjaśnia Leszek Śmigas, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Starachowicach, obowiązkiem zarządcy drogi jest informowanie o występujących możliwych zagrożeniach na drodze.
- Do takich niewątpliwie należy wybrzuszenie, jakie powstało na przejściu dla pieszych, po dokonanym przecisku pod drogą. Firma prowadziła prace niewłaściwe, zbyt płytko, stąd to wybrzuszenie. Dlatego zmuszeni byliśmy ustawić znak ograniczający prędkość oraz tzw. garb ostrzegający przed wzniesieniem - mówi L. Śmigas, dodając, że firma wykonująca te prace została zobowiązana do naprawienia szkody. - Wykonawca prac wystąpił już do nas o pozwolenie na zajęcie pasa drogowego, co oznacza, że niebawem przystąpi do prac. Leży to w jego interesie, gdyż za każdy dzień zajęcia pasa ponosi koszty.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, wybrzuszony fragment nawierzchni ma zostać sfrezowany i położony nowy dywanik asfaltowy. Do usunięcia usterki zobowiązana została firma, która wykonywała usługi na zlecenie zakładu energetycznego. A związane były one z modernizacją budynku starachowickiego sądu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze