60-lecie święceń kapłańskich ks. Aleksandra Sikory, budowniczego kościoła na Majówce świętowali wierni z parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Starachowicach. Jubileuszowej Eucharystii przewodniczył ks bp. Henryk Tomasik.
5 czerwca 2026 roku, dokładnie w 60. rocznicę przyjęcia Sakramentu Kapłaństwa z rąk ks. Biskupa Piotra Gołębiowskiego w Radomiu, obchodzono diamentowy Jubileusz ks. prałata Aleksandra Sikory, budowniczego kościoła na Majówce. W tym ważnym wydarzaniu towarzyszyli mu zaprzyjaźnieni księża, z którymi przez lata pełnił posługę duszpasterską, ale również Ci, których pobudził do kapłaństwa. Wyrazicielem ich wdzięczności był ks. Adam Zelga, który dziękował - jak powiedział - za nas jedenastu... Za lata posługiwania dziękowali parlamentarzyści poseł Agata Wojtyszek, Jarosław Rusiecki, w imieniu prezydenta Marka Materka gratulacje przekazała radna Lidia Niewczas. Słów uznania nie szczędzili wierni z parafii NSJ pod przewodnictwem ks. Artura Lacha, który przejął obowiązki proboszcza w 2011 roku.
Ks. bp Henryk Tomasik, przewodniczący Mszy św. w intencji Dostojnego Jubilata wrócił wspomnieniami do 1966 roku, kiedy to młody kapłan odważnie poszedł na spotkanie z Goliatem. Bo - jak mówił - były to czasy, gdy sprawy ludzkie trudno łączyło się ze sprawami boskimi.
- Ale ks. Aleksander podjął się tego wyzwania, neoprezbiter podjął się łączenia trudnych spraw ludzkich i boskich, z pomocą Pana Boga i Jezusa Chrystusa - ks. biskup dziękował za ten trud. Dziękował za wielki dar kapłaństwa i lata posługi duszpasterskiej życząc Bożego błogosławieństwa na dalsze lata. - Niech Matka Boża otoczy cię macierzyńską opieką.
Jubilat przyjął specjalne błogosławieństwo biskupa. Na pamiątkę Jubileuszu odsłonięta została pamiątkowa tablica, na której widnieje napis "Cicho krzyż z Jezusem nieść. Ks. Prałatowi Aleksandrowi Sikorze Budowniczemu Kościoła i pierwszemu proboszczowi parafii NSJ (1983 - 2011) w 60-lecie kapłaństwa - Parafianie".
- Kapłan jest monstrancją, jego rola to swoim życiem pokazywać Jezusa - mówi ks. Aleksander.
I tak też czynił przez minione 60 lat posługiwania. Duszpasterskie obowiązki pełnił w parafiach: Świerże Górne, Klimontów, Ostrowiec Świętokrzyski (parafia pw. Św. Michała), Starachowice (parafia pw. Świętej Trójcy) oraz parafia pw. NSJ, którą budował od podstaw.
- 16 czerwca 1983 r. w dniu przyjazdu Ojca Św. Jana Pawła II do Ojczyzny ks. bp Edward Materski poświęcił plac, na którym zacząłem budować kościół pw. Najświętszego Serca Jezusowego. 8 listopada 1998 r. ks. bp. Materski konsekrował nasz kościół na Majówce w Starachowicach - wspominał duszpasterz.
Za to został przez wiernych nagrodzony gromkimi brawami...
- Kiedy podjąłem decyzję, że zostanę księdzem, byłem ministrantem w swojej parafii Św. Jana. To była moja samodzielna decyzja. Powiedziałem o tym mamie jako pierwszej. Odpowiedziała: "Jak chcesz to idź, pamiętaj tylko, byś wstydu nie przyniósł...". Całe życie się staram, by nie zawieść nadziei swojej mamy - mówił w rozmowie z Tygodnikiem. - Nigdy nie żałowałem swojej decyzji o kapłaństwie. Spełniłem się w tym powołaniu a z probostwa odszedłem w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze