Ponad stu miłośników jazdy na rowerze wzięło udział w V Rekreacyjnym Rajdzie Rowerowym po gm. Mirzec. Uczestnicy wspólnie pokonali ok. 17-kilometrową trasę prowadzącą przez malownicze zakątki małej ojczyzny.
Start Rajdu był na placu przed amfiteatrem w Mircu, gdzie uczestników powitali organizatorzy, omawiając przebieg wydarzenia oraz zasady bezpiecznego ruchu na drodze.
Trasa prowadziła przez Mirzec Poddąbrowę, Gadkę, Jagodne, Jagodne-Stok, Mirzec Korzonek, Mirzec Podkowalów, Mirzec Czerwoną oraz ulicę Dworską w Mircu. Nad bezpieczeństwem rowerzystów czuwali funkcjonariusze Posterunku Policji w Mircu i Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach oraz druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych z Tychowa Starego i Ostrożanki.
Jednym z najbardziej wyjątkowych punktów rajdu był postój przy źródlisku w Jagodnem, gdzie czekało domowe ciasto drożdżowe i mleko, przygotowane przez Zofię Derlatkę, Danutę Sieczkę, Renatę Sieczkę oraz Zofię Mindę. Gospodynie opowiedziały również o historii tego miejsca i zaprezentowały, jak dawniej wyglądało pranie odzieży przy wykorzystaniu naturalnego źródła.
Meta rajdu znajdowała się przy zbiorniku retencyjnym w Mircu. Tam na rowerzystów czekał gorący bigos przygotowany przez członków Stowarzyszenia "Wspólnie dla Gminy Mirzec", a Jarosław Stompor, Tomasz Błach i Adrian Seweryn częstowali uczestników grillowanymi kiełbaskami.
Organizatorami wydarzenia byli członkowie Stowarzyszenia "Wspólnie dla Gminy Mirzec" z prezes Sylwią Błach na czele oraz pracownicy Urzędu Gminy w Mircu. Realizacja rajdu była możliwa dzięki środkom pozyskanym z budżetu gminy w ramach Rocznego Programu Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pytanie, po co się tloczyć skoro taką samą trasę można pokonać spokojnie w kameralnym gronie ? Dla fotki w internecie ?
Gratulacje dla wszystkich. A dla fotki to można nawet...na rowerku stacjonarnym.
Pewnie, że można samemu, ale większość z uczestników rajdu pewnie by tego nie zrobiła w pojedynkę, bo nie znała trasy i miejsc, które odwiedziła, jak np. stok w Jagodnem. Kolejny raz pewnie ci młodzi z rajdu zabiorą na rodzinną wycieczkę po gminie swoje dzieci.
Pytanie, po co się tloczyć skoro taką samą trasę można pokonać spokojnie w kameralnym gronie ? Dla fotki w internecie ?
Gratulacje dla wszystkich. A dla fotki to można nawet...na rowerku stacjonarnym.
Pewnie, że można samemu, ale większość z uczestników rajdu pewnie by tego nie zrobiła w pojedynkę, bo nie znała trasy i miejsc, które odwiedziła, jak np. stok w Jagodnem. Kolejny raz pewnie ci młodzi z rajdu zabiorą na rodzinną wycieczkę po gminie swoje dzieci.