Ciepłe słowa dla ludzi związanych w przeszłości i obecnie ze Starem padły z ust m.in. prezydenta Starachowic Marka Materka, prezesa klubu Emila Krzemińskiego, a także posła ziemi świętokrzyskiej Krzysztofa Lipca. – Star to wielka historia, nie tylko tego miasta, ale także naszego regionu – stwierdził obecny sternik zielono-czarnych, który przypomniał najważniejsze wydarzenia z życia klubu. Podobnie zresztą jak Maciej Piwnik, sternik sekcji pięściarskiej, która pod wodzą Jana Króla, odnosiła największe sukcesy.
Wśród zaproszonych gości znaleźli się nie tylko piłkarze, czy bokserzy, ale przedstawiciele innych dyscyplin i sekcji prężnie działających w klubie ze Szkolnej. Nie mogło zabraknąć reprezentantów podnoszenia ciężarów, koszykówki, szermierki, szachów czy lekkiej atletyki. Ich nazwiska znalazły się w gronie wyróżnionych i uhonorowanych przez władze miasta. Wielkie emocje i wspomnienia po latach wywołała multimedialna prezentacja przygotowana przez grono społeczników i starachowicki magistrat. Większość z wyświetlanych na dużym ekranie slajdów przedstawiała archiwalne fotografie graczy przywdziewających zielono-czarne barwy.
Podczas uroczystości nie obyło się bez zgrzytu. Swoje niezadowolenie najbardziej dobitnie wyraziły byłe koszykarki i koszykarze Staru. Przedstawiciele basketu ostentacyjnie opuścili salę. Powód? – Star to nie tylko futbol i piłkarze. Było nam najzwyczajniej w świecie przykro, kiedy spoglądałyśmy na zdjęcia drużyny piłkarskiej. Gdzie inni, którzy przez wiele lat wylewali hektolitry potu na treningach i zawodach, tylko po to by walczyć o jak najlepsze miejsca dla Staru? – pytała Bożena Mikołajewska, która podobnie jak pozostałe członkinie żeńskiego teamu, opuściła sale.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze