To był wieczór, który na długo zapisze się w historii GKS Arka Pawłów. Choć nasz czwartoligowiec przegrał w finale Chemar Rurociągi Pucharu Polski okręgu świętokrzyskiego z rezerwami Korony Kielce aż 1:5, w Pawłowie nikt nie mówi wyłącznie o wyniku. Sam awans do finału był największym sukcesem w dziejach klubu, a ok. 800 kibiców Arki stworzyło na Exbud Arenie atmosferę prawdziwego piłkarskiego święta.
W środę, 27 maja, na Exbud Arenie w Kielcach, gdzie na co dzień swoje mecze rozgrywa Korona Kielce, Arka Pawłów stanęła przed największym wyzwaniem w swojej historii. Rywalem była Korona II Kielce - zespół pełen młodych, świetnie wyszkolonych zawodników i zdecydowany faworyt finału.
Już sam udział Arki w decydującym meczu rozgrywek był historycznym wydarzeniem dla klubu z Pawłowa. Drużyna z IV ligi przeszła długą drogę, by znaleźć się na największym stadionie regionu i walczyć o trofeum.
Arka rozpoczęła finał bez kompleksów. Od pierwszych minut zawodnicy Arkadiusza Bilskiego agresywnie pressowali rywali i odważnie atakowali bramkę Korony. Pawłowianie weszli w mecz z ogromną energią i pokazali, że nie przyjechali do Kielc wyłącznie po naukę futbolu.
Niestety już w 8. minucie Mateusz Głowiński wykorzystał okazję i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Stracony gol wyraźnie podciął skrzydła Arce, a rezerwy Korony zaczęły kontrolować wydarzenia na boisku. Kielczanie grali dojrzale i cierpliwie rozgrywali piłkę, podczas gdy zawodnicy z Pawłowa mieli problem z odzyskaniem rytmu.
Dodatkowym ciosem była sytuacja z 20. minuty, kiedy urazu mięśniowego doznał kapitan drużyny i jednocześnie prezes klubu Mirosław Kalista, który musiał opuścić boisko.
Po przerwie Arka ruszyła do walki z nową energią. W 57. minucie kibice z Pawłowa eksplodowali z radości. Bartosz Szydłowski otrzymał prostopadłe podanie, wyszedł sam na sam z bramkarzem i kapitalnym lobem doprowadził do remisu 1:1.
Przez chwilę wydawało się, że sensacja jest możliwa. Arka uwierzyła, trybuny oszalały, a doping kibiców niósł drużynę do walki.
Kluczowy moment meczu nastąpił jednak w 67. minucie. W pozornie niegroźnej sytuacji pod bramką Arki zrobiło się ogromne zamieszanie, które wykorzystał Igor Chmielewski, ponownie wyprowadzając Koronę na prowadzenie. Ten gol wyraźnie podłamał zawodników z Pawłowa.
Korona II wykorzystała doświadczenie i przewagę jakości piłkarskiej. Kolejne gole padły po strzałach Mateusza Mianowanego, Kacpra Kucharczyka i Bartosza Karlińskiego. Ostatecznie finał zakończył się zwycięstwem kielczan 5:1.
Mimo wysokiej porażki zawodnicy Arki po końcowym gwizdku mogli liczyć na ogromne wsparcie swoich fanów. To właśnie kibice z Pawłowa byli jednymi z największych bohaterów tego finału.
Około 800-osobowa grupa przez pełne 90 minut prowadziła gorący doping, całkowicie zagłuszając sympatyków gospodarzy. Kibice przygotowali specjalne koszulki, flagi i oprawę, dzięki czemu sektor Arki prezentował się imponująco. W tym aspekcie Arka bezapelacyjnie wygrała finał.
Wśród fanów obecne były także władze gminy Pawłów z wójtem Markiem Wojtasem na czele.
- Trochę boli, że przegraliśmy tak wysoko, choć prawdę mówiąc nie zasłużyliśmy na porażkę w takim rozmiarze. Mimo wszystko cieszymy się, że dotarliśmy tak wysoko, aż do finału - powiedział po meczu Marek Wojtas. - Jestem dumny zarówno z drużyny, jak i z naszych kibiców.
Emocjonalny wpis po meczu zamieścił również kapitan i prezes klubu Mirosław Kalista.
- W imieniu całej drużyny chcemy serdecznie podziękować wszystkim, którzy wspierali nasz zespół zarówno podczas dzisiejszego meczu, jak i przez cały sezon. Bez Was nie byłoby nas, tej walki i dzisiejszego udziału w finale. Wasz doping, obecność i wiara w drużynę dają nam ogromną motywację i siłę do działania. Jesteście naszym prawdziwym dwunastym zawodnikiem - napisał Kalista.
Na zakończenie finału piłkarze Arki odebrali srebrne medale oraz vouchery o wartości 25 i 10 tysięcy złotych. Najlepszym zawodnikiem zespołu z Pawłowa wybrano Aliakseia Piatrenkę. Puchar zwycięzcom wręczył prezes Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej Mirosław Malinowski.
Bramki:
1:0 Mateusz Głowiński 8,
1:1 Bartosz Szydłowski 57,
2:1 Igor Chmielewski 67,
3:1 Mateusz Mianowany 72,
4:1 Kacper Kucharczyk 84,
5:1 Bartosz Karliński 90+4.
Arka Pawłów:
Adrian Puncewicz - Kacper Gadowski (80. Michał Sobieniak), Igor Wódz, Kacper Tumulec, Igor Janiec (85. Wiktor Surowiec), Kacper Ambrozik, Aliaksei Piatrenka, Maciej Raźny (80. Jan Janik), Piotr Mikos, Mirosław Kalista (20. Piotr Jankowicz, 70. Kacper Matysek), Bartosz Szydłowski. Rezerwowi: Mikołaj Szwugier, Kacper Migus, Wojciech Kostrzewa, Kacper Jóźwik. Trener: Arkadiusz Bilski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze