Nieoficjalne zakusy radnych, by zlikwidować Straż Miejską w Starachowicach doprowadziły do zawiązania się społecznego komitetu Razem dla Bezpieczeństwa. Zapowiadają bronić miejskich mundurowych.
W ub. tygodniu miasto obiegła wieść o rzekomych planach likwidacji mundurowej formacji miejskiej, która działa przy prezydencie od chwili powstania samorządu. Miał to być ponoć wynik rozmów koalicyjnych, które toczyły się pomiędzy prezydentem Starachowic a szefami dwóch wiodących w Radzie Miejskiej klubów: Spółdzielców i Wspólnot Mieszkaniowych oraz Prawa i Sprawiedliwości. O rozmowy te publicznie dopytywał radny SLD Piotr Nowaczek.
- Czy to prawda, że są plany likwidacji Straży Miejskiej? - pytał.
Marek Materek, prezydent Starachowic zdecydowanie zaprzeczył odpowiadając, że spotkał się z radnymi Krzysztofem Różyckim i Tomaszem Andrzejewskim, ale nie było takiego wniosku i nie ma.
Wiadomość ta ucieszyła licznie zgromadzoną na sesji Rady Miejskiej grupę mieszkańców, którzy przyszli bronić mundurowych. Ci są przekonani, że na tym się nie skończy.
- Próba na pewno była, ale wystraszyli się nas - mówił do zebranych pod drzwiami sali Olimpia Karol Ruzik z Fundacji Green Dog. - Nie pozwólmy, by to zrobili pod osłoną nocy, tak jak przeprowadzili "dobrą zmianę".
- Na osiedlu wzgórze są zbierane podpisy w obronie strażników. Zacznijmy je zbierać w całym mieście - apelowała Kamila Raczyńska ze Stowarzyszenia Razem dla Nas.
Członkowie tego Stowarzyszenia wraz z członkami Fundacji Green Dog, jak również Semper Fidelis zawiązali w piątek, 20 maja Społeczny Komitet Razem dla Bezpieczeństwa, który postawił przed sobą trzy cele:
niedopuszczenie do likwidacji Straży Miejskiej w Starachowicach, niedopuszczenie do tego, by radni ograniczając fundusze na SM doprowadzili do jej likwidacji oraz dofinansowanie SM tak, by mogła dobrze wypełniać swoje obowiązki.
- Radni, jeśli nie zlikwidują Straży w drodze uchwały, to ograniczając im fundusze uniemożliwią działalność - mówi K. Ruzik. - To, że w Polsce są przypadki, że Straże źle działają, nie znaczy, że tak jest u nas. U nas działają wzorcowo, wspierając policję. Jest wiele spraw, którymi się zajmują i są potrzebni. Powody są co najmniej niezrozumiałe wynikają raczej z uprzedzań do poszczególnych strażników niż z konkretnych powodów. Policja nie przejmie wszystkich obowiązków SM - nie miał co do tego wątpliwości.
- Oni nie mogą się bać z miesiąca na miesiąc, że stracą pracę - dodała K. Raczyńska.
Komitet zapowiedział zbieranie podpisów w skali całego miasta, żeby nie dopuścić do likwidacji Straży. Już niebawem mają one trafić na biurko prezydenta i do radnych.
***
Marek Materek, prezydent miasta
- Wiele zadań, które wykonuje SM jest potrzebnych, jak dbanie o porządek, mienie gminne, czy interwencje wobec osób nietrzeźwych, których policja nie wykonuje. Są to użyteczne zadania. Co do samego funkcjonowania Straży będę się jednak zastanawiał, jak zorganizować ich pracę, w jak najlepszy sposób. Wsłuchuję się w to, co mówią mieszkańcy, a jeśli jest taka plotka o likwidacji, to jest to okazja do szerszej dyskusji w tym temacie.
Krzysztof Różycki, radny z Klubu Spółdzielczość i Wspólnoty Mieszkaniowe
- Ktoś puścił plotkę. Prezydent, pytał nas czy mamy zamiar składać wniosek o likwidację SM, ale od nas taka inicjatywa nie wyszła. Podczas zebrań w Radach Osiedli słyszymy takie opinie od mieszkańców. Rewirowi słyszą, niech wyciągną wnioski. Np. w osiedlach powstają parkingi, stawiane są znaki, mieszkańcy nie respektują ich, a Straż nie reaguje.
Czy zlikwidować Straż Miejską?
Napisz do nas, zadzwoń, wypowiedz się na facebooku:
tel. 41 2748334
e-mail: [email protected]
Facebook: starachowicki.eu
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze