- Do grudnia i Bożego Narodzenia zostało jeszcze trochę czasu, ale jak widać o wyniku my już dziś możemy się określać mianem św. Mikołajów – nie krył żalu po meczu z GKS-em Nowiny Artur Anduła. Jego drużyna doznała drugiej porażki z rzędu, choć nie była w stanie wykorzystać wielu okazji do wpisania się na listę strzelców.
Zaczęło się dobrze dla gospodarzy, którzy z pewnością mieli chrapkę na sięgnięcie po pełną pulę. – W przekroju 90 minut nie byliśmy zespołem słabszym, który musiałby przełknąć gorzki smak porażki – twierdził szkoleniowiec zielono-czarnych. Anduła układając podstawową jedenastkę na sobotnią konfrontację, nie mógł skorzystać z usług pauzującego za czerwoną kratkę Marcina Chodniewicza. Nawet mimo tego osłabienia, Star winien poradzić sobie z defensywą gości. – Byliśmy nieskuteczni, co przełożyło się później na wynik. Trudno jest liczyć na 3 punkty, jeśli nie jesteśmy w stanie zmieścić futbolówki w siatce – dodał opiekun Staru.
Ekipa z miasta ciężarówek gola straciła w samej końcówce. – Ktoś kto oglądał ten pojedynek i spotkanie, które rozgrywaliśmy tydzień wcześniej przeżył powtórkę z rozrywki. Ponownie błąd w koncentracji spowodował, że przed własną publicznością nie zdobyliśmy nawet jednego oczka – podkreślał Anduła. Jego drużyna po dobrym początku rudny jesiennej (Star przez pewien moment znajdował się w ścisłej czołówce tabeli), złapała zadyszkę. Przegrana z GKS-em Nowiny była już czwartą w sezonie.
Klasa okręgowa
9. kolejka (10 października)
STAR STARACHOWICE – GKS NOWINY 0:1 (0:0)
Sędziował: Łukasz Kądziela (Skarżysko)
STAR: P. Kiełek – Senderowski, Spadło, Drabik, Konieczny (70. Sęga), Rafalski, P. Kopeć Ż, P. Kiełek, Kosztowniak, Bies (65. A. Zięba), Fabjański. Trener: Artur Anduła.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze