Temat braku poboczy przy ul. Nad Zalewem w Rudzie (gm. Brody) był już wielokrotnie poruszany. O chodnik upominał się radny Tadeusz Bernaciak.
- Chodzi głównie o dzieci, które chodzą do szkoły. Najgorzej jest na tym odcinku od skrzyżowania od figury, do ul. Panoramicznej. Tu nie ma żadnego pobocza, ludzie chodzą ulicą, a jak jedzie samochód uciekają gdzie się da. Zimą nie ma nawet gdzie uciekać, bo zaspy. Ostatnio o mały włos sklepowa by życie straciła - argumentował radny.
- Już dwa razy miałam taką sytuację - potwierdza Aneta Stępniewska. - Raz motocykl znalazł się przy mnie nagle, nie wiadomo skąd, a teraz samochód. Jakbym nie zeszła na bok, to bym wylądowała pod samochodem. Pobocza nie ma a jak jest to zarośnięte, że nic nie widać. Jest coraz gorzej, coraz więcej samochodów a ograniczenia prędkości mają za nic. Pani wójt deklarowała przed wyborami, że jak wygra to ten chodnik będzie priorytetem. To czekamy.
Gmina skierowała interpelację radnego Bernaciaka do Zarządu Dróg Powiatowych w Starachowicach, który odpowiada za drogę. Pod koniec stycznia dyrektor Leszek Śmigas przysłał odpowiedź.
- Budowa chodnika dla pieszych w ciągu drogi powiatowej, Styków - Ruda - Brody (ul. Nad Zalewem) nie będzie wykonana, gdyż nie została ujęta w planie finansowym na 2015 rok - poinformował L. Śmigas. - Do tej pory budowa chodników przy drogach powiatowych odbywała się na wzajemnej współpracy samorządu gminnego i powiatowego. Dlatego też jesteśmy otwarci na propozycje współpracy dotyczącej przebudowy dróg powiatowych na terenie gminy Brody.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze