Reklama

Żądamy kontraktu dla PAKS

Według oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Zdrowia, Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca w Starachowicach od 1 października zostaną pozbawione finansowania.

- NFZ nie planuje konkursu na kardiologię. To oznacza, że od 1 października PAKS zostanie bez pieniędzy na pracę. Ta decyzja spowoduje, że ta placówka przestanie funkcjonować - poinformował oficjalnie dr Grzegorz Dzik, dyrektor Centrum Kardiologiczno-Angiologicznego PAKS w Starachowicach.

Choć trudno w to uwierzyć, czarny scenariusz, wydaje się coraz bardziej realny.

- Jeśli postawa funduszu nie ulegnie zmianie, PAKS przestanie istnieć, a ludzie, którzy się tu leczyli nie będą się leczyć w ogóle, lub gdzie indziej - mówił dr Dzik, dodając, że nie przypuszczał, że za sprawą zmian w służbie zdrowia i wprowadzeniu sieci szpitali, przyszłość placówki jest zagrożona. - Nie obrażamy się na istniejące prawo. W tych warunkach możemy i powinniśmy działać obok szpitala. Choć data 1 października zbliża się nieuchronnie, nie wierzymy w to. Dlaczego? Na to pytanie, nie ma racjonalnej odpowiedzi. Skoro przez 10 lat były pieniądze na naszą działalność, co co się stało z nimi teraz. NFZ twierdzi, że zostały przesunięte do szpitala. A to nieprawda, bo szpital nie przejmuje naszych usług, nie ma chirurgii naczyniowej.

Przypomnijmy, za sprawą reformy w służbie zdrowia PAKS nie miał szans na wejście do sieci szpitali, jako samodzielny podmiot. Szukał więc innych możliwości wejścia do sieci, co pozwoliłoby na przetrwanie. Alternatywą było podwykonawstwo w oparciu o umowę ze starachowickim lub skarżyskim szpitalem.

- W Starachowicach do tego nie doszło ze względu na postawę dyrektora szpitala, który oskarżył  jednego z parlamentarzystów o korupcję. W Skarżysku dokonano natomiast manipulacji przy wpisie do Dziennika Urzędowego województwa świętokrzyskiego. Procedura zakończyła się z końcem czerwca i nie mogliśmy już nic zrobić, mimo że mieliśmy jednogłośne stanowisko radnych tamtejszego powiatu - wyjaśniał powody doktor Dzik.

Tej przychylności wobec istnienia PAKS trudno odmówić naszym samorządom. Zarówno Rada Powiatu Starachowickiego, jak również gminy Starachowice, Mirzec, Brody wyraziły swoje poparcie dla funkcjonowania PAKS w Starachowicach.

- Skoro wszyscy są za, to kto jest przeciw? Pacjenci, personel nie zawiedli. Kto zawiódł? Skoro jest tak dobrze i wszyscy są po naszej stronie, dlaczego jest tak źle? - pytał retorycznie doktor Dzik. - Na  Śląsku, Opolszczyźnie, Wielkopolsce itd. 24 podobne placówki otrzymają kontrakt, tylko my nie. Pacjenci, ale my sami też nie wierzymy, że od 1 października nas nie będzie. Gdy raz się zamknie ten ośrodek, nie da się go odbudować - podsumował dr Dzik, mówiąc, że w oparciu wyłącznie o kontrakt na paradnie czy zabiegi ratujące życie, za które NFZ płaci w 100 proc., AHP nie będzie w stanie się utrzymać.

- Sytuacja jest dziwna, a nawet kuriozalna. Likwiduje się rzecz dobrą i docenianą przez społeczeństwo. Świat polityki rządzi się swoimi prawami. To pewne naciski polityczne spowodowały, że mamy takie a nie inne kłopoty. Argument o mitycznej mapie potrzeb leczniczych, które zdaniem NFZ są zabezpieczone w zakresie kardiologii, jest absurdalny. Szpitale w Końskich i Kielcach zrobią tyle, ile w 2015 roku, bo więcej nie mogą. Finansowanie mają zapewnione na poziomie kontraktowania z 2015 roku - mówiła dr Krystyna Latała-Musiał.

- Pacjenci w stanach krytycznych na pewno znajdą drogę do szpitala, ale, żeby to nie była droga do amputacji kończyny. Tej wyrwy nie da się zasypać - podsumował gorzką prawdę doktor Dzik.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Reklama

Wideo Starachowicki.eu




Reklama