Jeśli w takiej dyspozycji do końca sezonu 2019/20 pozostaną gracze Wodnika Styków, włodarze nowego klubu na mapie lokalnych stowarzyszeń sportowych, już dziś mogą rozpocząć mrożenie szampanów. Te mogą przydać się na koniec rozgrywek świętokrzyskiej B klasy, gr. III. Dlaczego?
Drużyna beniaminka pewnym krokiem zmierza ku A klasie. Po 5 rozegranych spotkaniach, podopieczni Szymona Sionka mają 13 punktów na koncie. Jesienią jeszcze ani razu nie dali się zaskoczyć rywalowi i stracić punkty. W pokonanym polu pozostawili m.in. KS Tarłów, GKS Iwaniska, Marol Jacentów, a ostatnio Cukrownika Włostów.
Remisem 2:2, a co za tym idzie podziałem punktów zakończył się mecz z Esterem Wojciechowice, z którym – przynajmniej tak się na razie wydaje – zespół z gminy Brody, do ostatniej serii gier toczyć będzie zacięty bój o to, która z nich zakończy rozgrywki na pierwszym miejscu.
Wodnik Styków legitymuje się najlepszym bilansem jeśli chodzi o ilość strzelonych bramek. W 5 meczach, drużyna zdobyła 24 gole, straciła 12. W konfrontacji z ekipą z Włostowa błyszczeli napastnicy. Wśród nich m.in. Mateusz Duda, a także Patryk Adamczyk, którzy dwukrotnie wpisywali się na listę strzelców. Kolejna okazja do tego, by poprawić sobie strzelecki dorobek, w niedzielę, 13 października. Wodnik zmierzy się przed własną publicznością z drugim zespołem Stali Kunów. Początek spotkania o godz. 11.
Komentarze