Celny strzał funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji. Stróże prawa – jak jako pierwszy dowiedział się TYGODNIK – zatrzymali podejrzanego o podpalenie budynku wielorodzinnego przy ul. Robotniczej w Starachowicach. - Sprawca to 15-letni mieszkaniec Starachowic – poinformował w środę, 18 kwietnia podkom. Tomasz Jedliński, naczelnik wydziału dw. z przestępczością przeciwko mieniu i przestępczości nieletnich.
Do pożaru budynku przy ul. Robotniczej w Starachowicach doszło w poniedziałek, 9 kwietnia. Ogień na klatce schodowej zauważono ok. godz. 12. Strażacy ewakuowali mieszkańców: osoby dorosłe, a także dziecko. Na szczęście żadnej z osób nie stało się nic poważnego. Zniszczone zostało wnętrze budynku, w tym drzwi do mieszkań. Jeszcze tego samego dnia wieczorem, po zakończeniu strażackiej akcji ratowniczo-gaśniczej, na miejscu zdarzenia pojawił się biegły z zakresu pożarnictwa. Śledczy jako przypuszczalną przyczynę wskazali podpalenie. Wersja ta szybko potwierdziła się.
Na terenie Starachowic, stróże prawa z Komendy Powiatowej Policji zatrzymali osobę, która jak wstępnie przypuszczano mogła mieć związek z pożarem. Sprawcą, jak udało nam się dowiedzieć, okazał się nieletni starachowiczanin. - 15-latek, mieszkaniec tego osiedla najwyraźniej szukał mocnych wrażeń – stwierdził podkom. Tomasz Jedliński, naczelnik wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu i przestępczości nieletnich KPP. Jak wynika ze wstępnych ustaleń śledczych, do wzniecenia pożaru, mieszkaniec Starachowic nie użył benzyny lub innej łatwopalnej substancji. Wystarczyć miały zapałki albo zapalniczka.
Jaki czeka go w tej chwili los? - Dalsze decyzje w tej sprawie, podejmie sąd rodzinny w Starachowicach, do którego przesłane zostały materiały w tej sprawie – tłumaczył naczelnik Jedliński.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze