W sobotę, 18 kwietnia o godz. 16.00, Arka Pawłów pokonała na wyjeździe Granat Skarżysko 2:1 w meczu IV ligi. Spotkanie miało szczególny kontekst - między słupkami zadebiutował Adrian Puncewicz, który dołączył do zespołu na zasadzie transferu medycznego po poważnej kontuzji Andriya Artyma.
Początek meczu należał do gospodarzy. Już w 5. minucie po akcji prawą stroną i dograniu Adama Hamery prowadzenie Granatowi dał Kacper Goździk. Arka potrzebowała czasu, by wejść w rytm spotkania, ale z minuty na minutę przejmowała inicjatywę.
Wyrównanie przyszło w 43. minucie po błędzie defensywy gospodarzy - piłkę przejął Aliaksei Piatrenka i pewnym strzałem doprowadził do remisu. Jeszcze przed przerwą goście mogli objąć prowadzenie, jednak piłka minimalnie minęła bramkę.
Po zmianie stron Arka nadal przeważała, a kluczowy moment nastąpił w 62. minucie. Arka wywalczyła rzut karny, lecz strzał Piotra Mikosa obronił bramkarz Granatu, Krystian Wojno.
Zwycięskiego gola Arka zdobyła w 78. minucie - po zamieszaniu w polu karnym piłkę do siatki skierował Kacper Matysek, zapewniając naszej drużynie cenne trzy punkty.
Debiutujący w bramce Adrian Puncewicz nie miał w tym meczu zbyt wiele pracy. Jego występ był jednak szczególnie ważny w obliczu kontuzji Andriya Artyma, który doznał urazu mięśnia czworogłowego w poprzednim meczu z Wierną Małogoszcz i nie zagra już w rundzie wiosennej.
Arka, mimo nierównej formy w ostatnich tygodniach, sięgnęła po ważne zwycięstwo. Granat, prowadzony przez nowego trenera Tomasza Wójtowicza, nie zdołał podtrzymać serii zwycięstw.
- Arka kontrolowała grę, gospodarze praktycznie tylko raz zagrozili naszej bramce. Wynik mógł być korzystniejszy, ale i tak bardzo cieszymy się z kolejnych trzech punktów - powiedział po meczu Mirosław Kalista.
Granat Skarżysko – Arka Pawłów 1:2 (1:1)
Bramki dla Arki: 43. Aliaksei Piatrenka, 78. Kacper Matysek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze