Miniony poniedziałek (19 marca) okazał się pechowym dniem, dla kierowcy volkswagena. - Ok. godz. 21.40, nasza jednostka została poinformowana o zdarzeniu, na leśnym odcinku drogi między miejscowością Henryk, a Lubienią, na terenie gminy Brody – mówił Marcin Nyga, oficer prasowy KP PSP. - Po dojeździe stwierdzono, że samochód marki Volkswagen Caddy, znajdował się poza obrysem jezdni i wpadł do rowu – zaznaczył.
W niemieckim aucie znajdowała się jedna osoba. - Strażacy by dostać się do mężczyzny i uwolnić go z auta, musieli użyć sprzętu hydraulicznego. Poszkodowany wobec interweniujących strażaków, zachowywał się agresywnie. Ratownicy próbowali ułożyć go na desce ortopedycznej, a także założyć mu tzw. kołnierz ortopedyczny. Doszło do sytuacji, w której mężczyzna uszkodził drugi z wymienionych przedmiotów – powiedział rzecznik Nyga. Interweniować musieli również funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach.
Informacja o zdarzeniu, wpłynęła z wojewódzkiego centrum powiadamiania ratunkowego do stanowiska kierowania KPP w Starachowicach, ok. godz. 21.20. Z naszych ustaleń wynika, że kierowcą volkswagena okazał się 56-letni starachowiczanin. Mężczyzna był zakleszczony w pojeździe - wyjaśnił podinsp Aleksy Hamera, naczelnik wydziału prewencji KPP. - Był wyraźnie pobudzony. Zachowywał się agresywnie. Po udzielonej pomocy, został przetransportowany do szpitala, gdzie poddano go badaniu na obecność alkoholu w organizmie. Okazało się, iż miał ponad 2 promile w wydychanym powietrzu - dodał.
fot. KP PSP Starachowice
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze