Dyrektor Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Starachowicach przedłuży o 3 miesiące umowę z lekarzem Poradni chorób gruźlicy i płuc, o co apelowali pacjenci dr Ilony Lipińskiej.
Przypomnijmy, ponad 150 podpisów zostało złożonych pod petycją do dyrektora starachowickiego szpitala z prośbą o pozostawienie i przedłużenie umowy o pracę dla lekarza pulmonologa, który przyjmuje w przychodni specjalistycznej. Chodziło o Ilonę Lipińską, lekarza pulmonologa, o odejściu której pacjenci dowiedzieli się w rejestracji ogólnej szpitala.
- Z przekazywanych informacji wynika, że pani doktor ma przyjmować pacjentów tylko do 31 maja, bo potem nie ma przedłużonej umowy - informowali pacjenci, których zdaniem lekarz cieszy się dużym autorytetem oraz wiedzą medyczną w dziedzinie pulmonologii, co skutkuje trafną diagnozą w leczeniu. - Prosimy, aby dyrekcja nie działała pochopnie wbrew pacjentom kierując się swoim osobistymi odczuciami i uprzedzeniami w stosunku do pani doktor, gdyż naszym zdaniem lekarz jest dla pacjenta, a nie dla dyrektora. (...) Być może dyrekcji chodzi o finanse, ponieważ pani doktor zleca szereg badań do wykonania przez pacjentów, co może obciążać budżet - pod pismem złożyło podpisy 150 osób.
Jacek Walkowski, dyrektor Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Starachowicach potwierdził, że wpłynęło do niego pismo od pacjentów.
- Informuję, że z dniem 31 maja wygasa umowa zawarta między podmiotem leczniczym a lekarzem. Jednakże dokładam wszelkich starań, aby zapewnić ciągłość udzielania świadczeń zdrowotnych w Poradni Leczenia Gruźlicy i Chorób Płuc w niezmniejszonej liczbie personelu lekarskiego - dodaje dyrektor PZOZ.
Jednocześnie dyrektor zapewnił, że sprawa zostanie przeanalizowana. Po analizie dyrekcja szpitala poinformowała, że podmiot leczniczy zawrze nową umowę z ww lekarzem Poradni gruźlicy i chorób płuc na okres 3 miesięcy - poinformował nas J. Walkowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Porażka. Ten lekarz nadaje się do przedszkola do nauki dobrych manier. Wyzywanie pacjentów i pomocniczego personelu medycznego to u niej standard. Poza tym nie słucha co mówi pacjent a później zdziwiona że w badaniach wychodzi ze sytuacja jest poważna (sytuacja z SOR) i trzeba kierować na cito do specjalistycznego szpitala
Porażka. Ten lekarz nadaje się do przedszkola do nauki dobrych manier. Wyzywanie pacjentów i pomocniczego personelu medycznego to u niej standard. Poza tym nie słucha co mówi pacjent a później zdziwiona że w badaniach wychodzi ze sytuacja jest poważna (sytuacja z SOR) i trzeba kierować na cito do specjalistycznego szpitala