Telefon, strach i fałszywy "funkcjonariusz". Dwie kobiety straciły ponad 21 tysięcy złotych. Teraz podejrzany o oszustwa metodą "na policjanta" stanie przed sądem.
Prokuratura Rejonowa w Starachowicach zakończyła śledztwo przeciwko Mateuszowi Cz., podejrzanemu o serię oszustw metodą "na policjanta". Jak ustalili śledczy, mężczyzna brał udział w wyłudzaniu pieniędzy od kobiet z Kielc i Starachowic, które zostały zmanipulowane podczas rozmów telefonicznych.
- Podejrzany usłyszał łącznie trzy zarzuty, w tym dwa dotyczące oszustw, w wyniku których pokrzywdzone straciły łącznie ponad 21 tysięcy złotych – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz.
Do pierwszego przestępstwa doszło 22 października 2025 roku w Kielcach. Oszuści, podszywając się pod policjantów, przekonali mieszkankę miasta, że jej oszczędności są zagrożone i muszą zostać "zabezpieczone". Kobieta straciła 8 tysięcy złotych. Dzień później w podobny sposób oszukana została mieszkanka Starachowic, która przekazała 13,5 tysiąca złotych.
W obu przypadkach pieniądze odebrał Mateusz Cz., który zgłosił się po gotówkę jako rzekomy wysłannik służb. Dzięki szybkim działaniom policjantów mężczyzna został zatrzymany.
- Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie - dodał Prokopowicz.
Śledztwo wykazało również, że 22 października 2025 roku mężczyzna posłużył się podrobionym dokumentem, aby zameldować się w hotelu i potwierdzić swoją tożsamość. Ten czyn również znalazł się w akcie oskarżenia.
8 stycznia 2026 roku prokurator skierował sprawę do Sądu Rejonowego w Starachowicach. Mateusz Cz. pozostaje w areszcie, a grożą mu surowe kary.
- Czyny zarzucone oskarżonemu zagrożone są karą do 8 lat pozbawienia wolności za oszustwa oraz do 5 lat za posłużenie się podrobionym dokumentem - podkreślił rzecznik prokuratury.
Prokuratura po raz kolejny apeluje o ostrożność. W przypadku telefonów z żądaniem przekazania pieniędzy – niezależnie od podawanej przyczyny – należy natychmiast przerwać rozmowę i skontaktować się z policją, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Taka reakcja może uchronić przed utratą oszczędności i pomóc w szybkim zatrzymaniu sprawców.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze