Niewłaściwe składowanie opału było – jak dowiedział się TYGODNIK – jednym z czynników, który przyczynił się do groźnego pożaru, do jakiego doszło w piątek, 9 lutego w Krynkach, w gminie Brody. - Zgłoszenie o niebezpieczeństwie, w budynku mieszkalnym otrzymaliśmy o godz. 3.55 – mówił Marcin Nyga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach.
W ciągu kilku minut, na miejscu pojawiły się trzy zastępy ze starachowickiej jednostki ratowniczo-gaśniczej, a także druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej z Krynek oraz Lubieni. Łącznie, w działaniach na terenie gminy Brody, brało udział ponad 20 ratowników.
Z informacji, która wpłynęła do stanowiska kierowania wynikało, że do pożaru doszło w kotłowni jednego z budynków mieszkalnych – relacjonował Marcin Nyga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach. Zapaliły się m.in. przedmioty, które miały posłużyć jako opał. Jak informuje starachowicka KP PSP, działania polegały m.in. na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, ugaszeniu pożaru.
Na szczęście obyło się bez ofiar oraz osób poszkodowanych – stwierdził rzecznik Nyga. Strażaków wspierał zespół ratownictwa medycznego.
Komentarze