Prezydent Starachowic zaprosił dziennikarzy na ul. Wysockiego, gdzie trwa jej remont.
Razem z Markiem Materkiem informacji udzielał Kamil Zwoliński, kierownik budowy z firmy Budromost, oraz radni: Agnieszka Cheda, Dominik Zuba i Włodzimierz Orkisz.
Podkreślono, że remont 260 mb. ulicy sfinansowany jest pieniędzy własnych gminy. Efektem będzie całkowita wymiana nawierzchni i krawężników, jak zapowiedział kierownik budowy. Dodał, że prace powinny zakończyć się we wrześniu, choć termin z umowy jest dużo dłuższy.
Prezydent ubolewał, że reguły ubiegania się o pieniądze z Funduszu Rozwoju Dróg co roku są gorsze. Kilka lat temu można było składać dowolną liczbę wniosków, w minionym roku tylko trzy, a w tym jedynie dwa. Dlatego nie cierpiace zwłoki remonty i budowy miasto musi realizować za pieniądze starachowickich podatników, bez wsparcia funduszy zewnętrznych.
Równolegle rozpoczęły się prace remontowe na ul. Pastwiska. Tam jednak są na etapie początkowym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak pan Materek będzie wracał to warto zobaczyć schody od PZU do Kilińskiego. To jest prawdziwy skandal. A w ramach kolejnej uśmiechniętej fotki zielone szopy na Radomskiej przy parku albo na Radomskiej na wysokości ZUS. Tragedia mówiąca wiele o zarządzaniu miastem...
Brakuje mi tu radnej, która naganiała klientów do Collegium Humanum na lewe studia...
A co z rozpoczętymi inwestycjami ja na miejscu mieszkańców przedwcześnie bym się nie cieszył.
Przyboczny radny zawsze obecny. To nie jego okręg wyborczy ale do fotki zadze pierwszy...
Dobrze, że remont obejmuje kolejne miejskie ulice – szczególnie gdy mieszkańcy od lat czekają na poprawę ich stanu. Nowa nawierzchnia i krawężniki to przede wszystkim większy komfort i bezpieczeństwo, a rozpoczęcie prac na Pastwiskach pokazuje, że inwestycje drogowe idą dalej.
Jak pan Materek będzie wracał to warto zobaczyć schody od PZU do Kilińskiego. To jest prawdziwy skandal. A w ramach kolejnej uśmiechniętej fotki zielone szopy na Radomskiej przy parku albo na Radomskiej na wysokości ZUS. Tragedia mówiąca wiele o zarządzaniu miastem...
Brakuje mi tu radnej, która naganiała klientów do Collegium Humanum na lewe studia...
A co z rozpoczętymi inwestycjami ja na miejscu mieszkańców przedwcześnie bym się nie cieszył.