Ukaraniem kobiety wysokim mandatem, zakończyła się podjęta przez starachowickich strażników miejskich interwencja na osiedlu Michałów. Po raz kolejny potwierdziła, iż nie wszyscy zdają sobie sprawę ze szkodliwości swojego postępowania.
Rewirowi zauważyli spore zadymienie na terenie jednej z firm, wskazujące na fakt wypalania nieczystości. - Interwencja doprowadziła do wygaszenia toksycznego paleniska i uchronienia mieszkańców okolicznych posesji od konieczności wdychania trujących oparów – poinformowali funkcjonariusze straży miejskiej w Starachowicach. - Powstające podczas spalania plastików dioksyny, są związkami chemicznymi, które nawet w śladowych ilościach okazują się niebezpieczne. Opadając na glebę, przedostają się do wód gruntowych, powodując stopniowe zatruwanie organizmów ludzi i zwierząt – opisują mundurowi.
Jak ustalili rewirowi, osobą za to odpowiedzialną była 46-latka. Jak informują strażnicy, kobieta została zobligowana do natychmiastowego wygaszenie trującego paleniska. - Stare ubrania, folie, plastiki, jak inne odpady są wywożone przez firmy wywozowe, prowadzące działalność w tym zakresie, nie mogą być w ten sposób utylizowane. Wystarczy je tylko zbierać do przeznaczonych na ten cel pojemników, a nie wykorzystywać jako paliwo do ogrzewania pomieszczeń – uzupełniają strażnicy.
fot. pixabay
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze