Najpierw przesłuchanie w charakterze osoby podejrzanej o dokonanie przestępstwa, a następnie przedstawienie zarzutów i przyznanie się do winy – scenariusz tego, co działo się kilka dni temu zapewne zaskoczył nawet samych policjantów. Jak dowiedział się TYGODNIK, w ręce mundurowych wpadł mieszkaniec Starachowic, a także jego kompan. Jaki był powód ich zatrzymania?
Skarżyscy policjanci zatrzymali w piątek, 39–letniego mieszańca Starachowic, który podejrzany jest o kradzież elektronarzędzi wartych blisko 2500 złotych z miejscowego marketu. Jego wspólnik wpadł w ręce ochroniarza w dniu zdarzenia. Do kradzieży, jak relacjonują funkcjonariusze, doszło w połowie marca. Wówczas, pracownik ochrony ujął 30–latka z powiatu starachowickiego, który razem z kompanem ukradł elektronarzędzia. Sprzęt w całości wrócił do sklepu, natomiast drugi złodziej zbiegł.
Skarżyscy stróże prawa stanęli na wysokości zadania, wytropili i zatrzymali współodpowiedzialnego za powyższą kradzież. Był nim 39–latek ze Starachowic, wielokrotnie notowany za podobne przestępstwa – tłumaczył asp. Jarosław Gwóźdź, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku. Obaj usłyszeli zarzuty, do których się przyznali. Grozić im może nawet 5–letni pobyt za kratkami.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze