Zmotywowani do walki o własne dobro, zdrowie i lepsze jutro! Mieszkańcy Tychowa Nowego w gm. Mirzec nie oponują przeciwko budowie masztu telekomunikacyjno-radiowego, ale przeciw zlokalizowaniu go w bliskiej odległości od zabudowań. Są poirytowani biernością samorządów, które bezkrytycznie wydają decyzje w sprawach kluczowych dla mieszkańców.
Ok. roku temu jako mieszkańcy Tychowa Nowego dowiedzieli się o tym, że w Tychowie Nowym ma powstać maszt telekomunikacyjno-radiowy. Początkowo nie traktowali tego negatywnie, przeciwnie - uznali, że dobrze, bo niektórzy mieszkańcy mają problemy z zasięgiem sieci. Niestety później okazało się, gdzie maszt ma powstać...
- Maszt ma powstać na ok. 250 m. od najbliższych zabudowań i ma mieć 60 metrów wysokości. To maszt, na którym będzie mogło być zamontowanych kilkadziesiąt odbiorników, nadajników, anten itp. - wskazują na aspekty zdrowotne i widokowe. - Strumienie wiejących wiatrów napotykające barierę w postaci masztu wywołują efekt dźwiękowy, który również niekorzystnie wpłynie na mieszkańców. W najbliższej okolicy mieszkają ludzie cierpiący na choroby przewlekłe, w tym sercowe, których życie i funkcjonowanie opiera się na korzystaniu z urządzeń elektronicznych takich jak rozruszniki serca. Taki maszt i nadajniki na nim się znajdujące mogą mieć negatywny wpływ na działanie tego typu urządzeń.
Mieszkańcy są świadomi, że przepisy nie zabraniają powstania inwestycji, ale gdzie logika, dobro społeczne, ważny interes mieszkańców, dbałość o zdrowie czy godne życie? - pytają.
-Ponad 150 osób wyraziło negatywną opinię na temat budowy masztu. Gdzie są władze gminy Mirzec? Gdzie są władze powiatu i jakakolwiek reakcja z ich strony? Jedyne podziękowania należą się radnemu Tychowa Nowego. Sylwester Spadło interweniował w tej sprawie, również u inwestora, ale bezskutecznie.
- To jest straszne, że żyjemy w tak "chorym kraju", gdzie wygrywa egoizm jednego człowieka i chęć zysku. Nieważny jest drugi człowiek, grupa ludzi, którzy ewidentnie będą w tej sprawie poszkodowani, pokrzywdzeni.
- Nie chodzi nam o to, aby inwestycja nie powstała. Chodzi o to, aby została oddalona od zabudowań i powstała pomiędzy miejscowościami Tychów Stary a Tychów Nowy. Właściciel nieruchomości nie odpowiada na żadne pisma w tej sprawie. Nie chce podjąć żadnego dialogu w tej sprawie, czym dowodzi, że nie liczy się z mieszkańcami. Nie dopuścimy do tej inwestycji!
Urząd Gminy w Mircu informuje, że postępowanie w sprawie wydania pozwolenia na budowę w powyżej sprawie prowadzi Starostwo Powiatowe w Starachowicach
- W obowiązującym planie zagospodarowania przestrzennego gminy Mirzec dopuszczona jest lokalizacja infrastruktury telekomunikacyjnej, w tym masztów, przy spełnieniu określonych w planie warunków m.in. również w zakresie odległości od zabudowy mieszkaniowej - nie mniejszej niż 250 m od terenów przeznaczonych pod zabudowę zagrodową - czytamy w odpowiedzi. - Gmina nie mogła zakazać lokalizacji infrastruktury telekomunikacyjnej w tym budowy masztów, gdyż byłoby to niezgodne z art. 46 ustawy z dnia 7 maja 2010r. o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych i skutkowałoby stwierdzeniem nieważności uchwały przez nadzór Wojewody.
Uchwała Rady Gminy z 2023r. była także przedmiotem kontroli sądowo-administracyjnej w związku ze skargą wniesioną przez spółkę P4 Sp.zo.o. W skardze spółka P4 wskazała, że przyjęte w planie miejscowym ustalenia (zapisy przytoczone powyżej) w sposób nadmierny ograniczają możliwość lokalizowania masztów telefonii komórkowej, co w praktyce uniemożliwia realizację tego rodzaju inwestycji na obszarze objętym planem. W wyniku przeprowadzonego postępowania Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach oddalił skargę na przedmiotową uchwałę Rady Gminy w Mircu. Od wyroku WSA w Kielcach wydanego dnia 21 grudnia 2023r. została wniesiona skarga kasacyjna i postępowanie pozostaje w toku. Jednocześnie, wójt Gminy podjął rozmowy z właścicielem działki, w celu rozważenia możliwości odsunięcia planowanej inwestycji możliwie jak najdalej od zabudowy mieszkaniowej. Wystąpił też do inwestora, aby prowadził dialog z przedstawicielami miejscowości Tychów Nowy, tak aby wspólnie wypracować satysfakcjonujące rozwiązanie.
Jak informują służby powiatu starachowickiego, na podstawie wniosku inwestora – Towerlink Poland sp. z o.o. w Warszawie - w Starostwie Powiatowym w Starachowicach toczy się postępowanie w sprawie wydania pozwolenia na budowę stacji bazowej radiokomunikacyjnej na działce nr 350 w Tychowie Nowym (gm. Mirzec).
- Inwestycja obejmuje: wieżę kratową o wysokości ok. 60 m, system anten nadawczo-odbiorczych wraz z urządzeniami sterującymi, ogrodzenie oraz wewnętrzną linię zasilającą. Planowana lokalizacja jest zgodna z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego - czytamy w odpowiedzi. - Odległość od najbliższych zabudowań wyniesie co najmniej 280 m, co jest zgodne z zapisami miejscowego planu oraz obowiązującymi przepisami prawa. Planowana inwestycja nie ogranicza możliwości korzystania z nieruchomości sąsiednich ani nie narusza prawa własności osób trzecich.
Stacja bazowa ma działać w sposób zgodny z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 17 grudnia 2019 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku - informują służby powiatu. - Zgodnie z obowiązującym prawem budowlanym, nie można odmówić wydania pozwolenia na budowę, jeśli wniosek inwestora spełnia wszystkie wymogi prawne. Analiza projektu wykazała, że przedsięwzięcie nie należy do inwestycji mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, wobec czego nie było wymagane przeprowadzenie oceny oddziaływania na środowisko ani wydanie decyzji środowiskowej.
Starostwo Powiatowe w Starachowicach podkreśla, że bezpieczeństwo mieszkańców jest priorytetem, a planowana inwestycja spełnia wszystkie normy techniczne i sanitarne. Z punktu widzenia prawa budowlanego oraz przepisów ochrony zdrowia ludności maszt w planowanej lokalizacji nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców.
Stanowisko właściciela działki
Udało nam się skontaktować z właścicielem działki, który nie zamierza stać okoniem w stosunku do mieszkańców. Jak deklaruje chce, żeby maszt powstał zgodnie z interesem społecznym oraz spełniał normy i przepisy.
- Zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców maszt ma być odsunięty na odległość 500 metrów od zabudowań - dodaje właściciel w rozmowie z Tygodnikiem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze