W związku z aktualną sytuacją związaną z rozprzestrzenianiem się koronawirusa koncern MAN wprowadza działania powszechnie stosowane w innych krajach.
W związku z niejasną ogólną sytuacją i zmieniającymi się praktycznie z godziny na godzinę wydarzeniami MAN spodziewa się w najbliższych dniach utrudnień w produkcji oraz dostawie pojazdów oraz części zamiennych - poinformowała Marta Stefańska, manager ds. Komunikacji MAN Truck&Bus Polska sp. z o.o. - Okoliczności te oraz troska o pracowników zmusza firmę do wprowadzenia w swoich zakładach produkcyjnych ograniczeń w produkcji. Dotyczy to zarówno zakładu MAN Bus w Starachowicach, jak również zakładu MAN w Ankarze w Turcji. Zakład w Niepołomicach od 23 marca w związku z utrudnieniami dotyczącymi dostaw czasowo wstrzymuje produkcję. Firma robi wszystko, aby działanie pionu sprzedaży oraz stacje serwisowe na całym świecie pracowały, na tyle na ile pozwala na to ogólna sytuacja, tak aby zachować ciągłość łańcucha dostaw. Firma MAN wprowadziła we wszystkich swoich oddziałach wszelkie niezbędne środki i działania, mające na celu zabezpieczenie zdrowia swoich pracowników w tej wyjątkowej sytuacji.
Przerwa w produkcji, w działach, gdzie brakować będzie komponentów ma potrwać trzy tygodnie. Jak za ten czas będzie wyglądało wynagrodzenie pracowników? W tym celu odbyło się spotkanie związków zawodowych z przedstawicielami Zarządu MANa.
Podczas spotkania omawiane miały być zasady zapłaty za planowane trzy tygodnie przestoju. Niestety ku zdziwieniu NSZZ "Solidarność" przedstawiciele pracodawcy wycofali się z poprzednich propozycji i podtrzymali tylko jedną z nich, czyli pokrycie urlopem pierwszego tygodnia przestoju - poinformował Jan Seweryn, przewodniczący MAN-owskiej Solidarności. - Jak zapłacić za kolejne dni przestoju będziemy rozmawiać w późniejszym terminie, gdy będzie już wiadomo jakie pieniądze przeznaczy rząd RP dla pracodawców, którzy poniosą straty spowodowane przestojami w produkcji.
Przedstawiciele "Solidarności" zgodnie z decyzją Komisji Międzyzakładowej nie zgodzili się na pokrycie przestoju urlopem i zaproponowali, aby za pierwszy tydzień przestoju zapłacić pełne wynagrodzenie, a wynagrodzeniu za kolejne dwa tygodnie rozmawiać w późniejszym terminie. Na to z kolej nie zgodzili się reprezentanci MAN-a. Do propozycji Zarządu przychylili się związkowcy z "Metalowców".
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze