Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach czynią starania, by jak najszybciej zatrzymać autora haniebnego czynu, o którym głośno stało się kilka dni temu. W minioną niedzielę (15 grudnia), sprawca o nieustalonych jak dotąd personaliach swoją złość postanowił wyładować na samochodzie. W jaki sposób?
Zbliżała się godz. 20, kiedy na numer alarmowy zadzwonił kierowca samochodu, który przejeżdżał tego dnia w okolicach restauracji Bistro Manhattan, ulicą Armii Krajowej. - Z relacji zgłaszającego wynika, iż ktoś ciężkim przedmiotem, którym był najprawdopodobniej kamień rzucił w pojazd. Na miejsce zdarzenia wysłany został patrol interwencyjny - powiedział sierż.szt. Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji. Funkcjonariusze, po tym jak sprawdzili teren, potencjalnego sprawcy jednak nie znaleźli.
Prowadzimy postępowanie w związku z wykroczeniem opisanym w art. 76 KW. Brzmi on, że kto rzuca kamieniami lub innymi przedmiotami w pojazd mechaniczny będący w ruchu,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Sprawca tego wykroczenie pozostaje na razie na wolności – podkreślił rzecznik Kusiak. Tuż po przykrym dla właściciela auta zdarzeniu, w mediach społecznościowych pojawił się apel i prośba, do osób, które być może były świadkami aktu wandalizmu, by podzieliły się swoją wiedzą z przedstawicielami organów ścigania.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze