W meczu na szczycie III ligi Star Starachowice pokonał u siebie Wiślan Skawina 2:0. Spotkanie rozegrano bez udziału publiczności, ale emocji - zwłaszcza w kluczowych momentach - nie brakowało. Gospodarze okazali się po prostu skuteczniejsi.
To nie był mecz, który przejdzie do historii jako ofensywny spektakl. Raczej piłkarskie "kto pierwszy, ten lepszy" i Star tę zasadę zrealizował niemal podręcznikowo.
Pierwsza połowa była wyrównana, z niewielką liczbą sytuacji. Gdy już jednak ktoś uderzył konkretnie, to od razu zrobiło się groźnie. W 34. minucie Arkadiusz Kasia przymierzył z dystansu i piłka wylądowała w siatce gości i zrobiło się 1:0 dla Staru.
Moment, który ustawił mentalnie mecz, wydarzył się tuż przed przerwą. W doliczonym czasie gry Wiślanie dostali rzut karny, ale Paweł Lipiec nie dał się zaskoczyć. Obrona "do szatni" to był dla Staru mały jackpot.
Po zmianie stron gospodarze wyglądali już pewniej. W 56. minucie sędzia wskazał na "wapno" dla Staru, a Maciej Styczyński bez zbędnych kombinacji podwyższył na 2:0.
Potem? Trochę piłkarskich szachów. Wiślanie próbowali wrócić do gry, Star mógł zamknąć mecz szybciej, ale ostatecznie obyło się bez większych fajerwerków. Wynik dowieziony, trzy punkty zapisane.
A te znaczą sporo, bo Star wyprzedza Wiślan i wskakuje na 4. miejsce w tabeli.
Star Starachowice – Wiślanie Skawina 2:0 (1:0)
Bramki: 34. Arkadiusz Kasia, 56. Maciej Styczyński
Star: Paweł Lipiec – Piotr Stefański, Sławomir Duda, Arkadiusz Świgut, Maciej Styczyński, Arkadiusz Kasia, Jakub Kowalski, Patryk Orlik, Patryk Winsztal, Adrian Szynka, Szymon Stanisławski. Trener: Dariusz Pietrasiak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przecież byli już na 4 miejscu a teraz do KSZO będzie 11 punktów...Słabo to wygląda... ..
Przecież byli już na 4 miejscu a teraz do KSZO będzie 11 punktów...Słabo to wygląda... ..