Są pierwsze decyzje Prokuratury Rejonowej, po głosowaniu na dwa tablety do jakiego doszło, w trakcie sesji Rady Powiatu. Jak dowiedział się TYGODNIK, starachowiccy śledczy, którzy przyjęli oficjalne zawiadomienie w tej sprawie, wyłączyli się z prowadzenia postępowania. Która jednostka, sprawdzać będzie zatem, czy przewodnicząca Rady Powiatu dopuściła się złamania prawa?
O sprawie pisaliśmy na łamach TYGODNIK-a już kilkukrotnie. Po raz pierwszy, kiedy radne Prawa i Sprawiedliwości: Agnieszka Kuś, a także Danuta Krępa, zwróciły uwagę na zachowanie przewodniczącej Rady Powiatu Bożeny Wrony. Ich zdaniem, przewodnicząca w czasie sesji, złamała prawo, oddając głos za nieobecnego kolegę koalicyjnego. Mowa o radnym Janie Pocheciu, którego zabrakło na sali w trakcie głosowania. Jego tablet został użyty.
Następnego dnia po sesji, do starachowickiej Prokuratury Rejonowej wpłynęło oficjalne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. W Komendzie Powiatowej Policji w Starachowicach, wspomniane radne zostały przesłuchane. Obie w charakterze świadków. Na tym jednak działania śledczych się nie kończą. Starachowicka Prokuratura złożyła wniosek o wyłączenie się z prowadzenia postępowania. Wniosek, jak udało nam się ustalić, został uwzględniony.
Chodziło o zachowanie jawności i transparentności – powiedziała Eliza Juda, prokurator rejonowy w Starachowicach. Sprawa trafiła do śledczych z Ostrowca Św. - Postępowanie zostało wszczęte i toczy się w sprawie, nie przeciwko komuś. Gromadzony jest materiał dowodowy. Na obecnym etapie nikomu nie przedstawiono zarzutów - tłumaczył w rozmowie z nami Cezary Skalmierski, szef Prokuratury w Ostrowcu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze