W poniedziałek 29 grudnia na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Starachowicach radny Dariusz Lipiec zaapelował wprowadzenie od przyszłego roku zakazu sprzedaży i używania fajerwerków a terenie miasta.
Każdego roku okres świąteczno-noworoczny przynosi nie tylko kolorowe widowiska na niebie, ale też wzrost liczby wypadków, pożarów i interwencji służb ratunkowych. Przyczyną bardzo często są fajerwerki, które w powszechnym odbiorze wciąż bywają traktowane jak niewinna rozrywka. Tymczasem prawda jest znacznie poważniejsza.
- Fajerwerki są środkami wybuchowymi i łatwo z nich skonstruować bombę - zwrócił uwagę radny Lipiec.
Materiały pirotechniczne mogą zostać niebezpiecznie wykorzystane jako materiał wybuchowy. Ich rozbieranie, przerabianie lub łączenie w inne konstrukcje stanowi skrajnie nieodpowiedzialne i nielegalne działanie, które może doprowadzić do tragedii porównywalnej z wybuchem bomby. Takie zachowania zagrażają nie tylko osobie, która się ich dopuszcza, ale także przypadkowym przechodniom, sąsiadom i ratownikom.
Nie wolno zapominać również o zagrożeniu pożarowym. Spadające, wciąż tlące się elementy fajerwerków mogą zapalić balkony, dachy, samochody czy suche trawy. W okresie zimowym, przy silnym wietrze, ryzyko to dodatkowo rośnie.
Osobnym, często pomijanym problemem jest cierpienie zwierząt. Huk i błyski wywołują u nich silny stres, panikę i ucieczki, które kończą się urazami lub zaginięciami. Schroniska i weterynarze co roku notują w tym czasie zwiększoną liczbę interwencji.
Do pomysłu radnego Dariusza Lipca, odniósł się prezydent Marek Materek, który zadeklarował, że na przyszły rok przygotuje odpowiednią uchwałę zakazującą sprzedaży i używania fajerwerków na terenie Starachowic.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za małolata musieli kanapki mu zjadać
Mieszkałem za granicą, tam był podobny problem. Miasto zaczęło organizowało dla mieszkańców pokaz fajerwerków w noc sylwestrową. Trzy, cztery lata później problem sam się rozwiązał. Fajerwerki można będzie kupić gdzie indziej, nie w Starachowicach.
Zabronić wszystkiego, wszystkim!!!!!! Nowy totalitaryzm kwitnie w najlepsze.
Za materka zakazy kupowania PO 22 teraz fajerwerki . Wyprzedaż terenów w miescie znajomym , wycinka drzew i betonoza .Rewitalizacje ? Pomsta do boga .Miliony na beton ,park,zachodnie,Lubianka , pałacyk czy siedzisko dla swoich dom kultury~czyjej ?Teraz tępy matoł ze swoimi tumanami za piachy się wźiął.Sobie łatkę budowniczego obwodnicy i wiaduktu przypina .Za to srające pieski gdzie POpadnie nie przeszkadzają.Dziurawe drogi , ścieżki rowerowe zamiast dróg , POdatki wyższe .Wszystkie terminy zakończenia prac były po przekraczane tygodniami i miesiącami tak samo jak miliony wydane na dopłacenie tych prac.
Nie każdy jest alkoholikiem. Ścieżki rowerowe upłynniają ruch na drogach,a radny Dariusz związany jest z PIS(nie PO)
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Za małolata musieli kanapki mu zjadać
Mieszkałem za granicą, tam był podobny problem. Miasto zaczęło organizowało dla mieszkańców pokaz fajerwerków w noc sylwestrową. Trzy, cztery lata później problem sam się rozwiązał. Fajerwerki można będzie kupić gdzie indziej, nie w Starachowicach.
Zabronić wszystkiego, wszystkim!!!!!! Nowy totalitaryzm kwitnie w najlepsze.