Póki co nie doszło do porozumienia pomiędzy Zarządem firmy PKC Group a członkami NSZZ "Solidarność". Pierwsze spotkanie w sprawie podwyżek odbyło się 11 marca. NSZZ „Solidarność” postulował, aby płace w firmie wzrosły przynajmniej o 150 zł. - Ponadto wnioskowaliśmy o włączenie części premii do płacy zasadniczej i podział premii na część za jakość i część za produktywność - mówi Jan Seweryn, przewodniczący NSZZ "Solidarność". - Wnioskowaliśmy także o urealnienie celów produktywności i jakość tak, aby były one dla pracowników osiągalne, bo w tej chwili mało gdzie pracownicy biorą premię w pełnej wysokości. Uważamy, że podwyżka powinna być kwotowa, co znaczy, że każdy z pracowników powinien otrzymać taką samą kwotę podwyżki. Przedstawicielki pracodawcy zaoferowały podwyższenie płacy zasadniczej o 3% i zdecydowanie sprzeciwiły się podwyżce kwotowej.
Kolejne spotkanie odbyło się 26 marca. - Niestety nie wniosło one wiele nowego gdyż przedstawicielki pracodawcy z uporem godnym innej sprawy obstawały przy tym, aby podwyżka była procentowa, a nie kwotowa - informuje J. Seweryn. - Nowością jaka się pojawiła było to, aby część podwyżki, która miała by wynieść średnio 3,89%, włączyć do tzw. dodatku frekwencyjnego. Dodatek ten miał by wynosić 230 zł, a nie jak do tej pory 200 zł. „Solidarność” podtrzymała swoje poprzednie stanowisko dotyczące postulatów o podwyżce 150 zł dla wszystkich pracowników. Związek postulował także, aby część premii włączyć do płacy zasadniczej pracowników lub ewentualnie do dodatku frekwencyjnego. Kolejne spotkanie w sprawie podwyżki płac zaplanowano na 1 kwietnia.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze