Wieczorne opady deszczu i ulewa jaka przeszła nad Starachowicami oraz powiatem starachowickim na szczęście nie wyrządziły zbyt wielu szkód u mieszkańców. Jak poinformował st.sekc. Artur Obara, dyżurny operacyjny stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, przez kilkanaście godzin, ratownicy nie odnotowali żadnego zgłoszenia, dotyczącego zalanych posesji czy lokalnych podtopień.
Zarówno w środowy wieczór, jak i w późniejszych godzinach na szczęście było spokojnie. Opady deszczu, które pojawiły się na naszym terenie, nie wywołały zniszczeń - stwierdził w rozmowie z TYGODNIK-iem i portalem starachowicki.eu st.sekc. Artur Obara, reprezentujący starachowicką KP PSP.
Na deszcz z utęsknieniem czekali zapewne rolnicy. - W środę wyjeżdżaliśmy tylko do jednego zdarzenia. Chodzi o pożar trawy w miejscowości Staw Kunowski, na terenie gminy Brody. Paliły nie nieużytki o powierzchni ok. 20 arów - dodał dyżurny Obara.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze