Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na jezdni było, jak poinformował st.sierż. Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach, najbardziej prawdopodobną przyczyną zdarzenia drogowego, jakie odnotowano w czwartek (7 marca), późnym wieczorem. Wstępne ustalenia śledczych, wskazują na to, iż kierowca samochodu marki BMW wjechał w drzewo.
Do zdarzenia doszło na ul. Mariana Langiewicza w Mircu. - Ok. godz. 22.48 otrzymaliśmy informację o zdarzeniu drogowym z udziałem kierowcy osobowego auta – relacjonował w rozmowie z TYGODNIK-iem Maciej Krukowicz, dyżurny operacyjny stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach. W momencie kiedy strażacy, pojawili się na miejscu, kierujący opuścił samochód o własnych siłach. Nie stało mu się nic poważnego.
Ze zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego wynika, iż kierowca bmw stracił panowanie nad autem, zjechał z drogi i uderzył w drzewo. 34-latek został poddany badaniu na obecność alkoholu w organizmie. Był trzeźwy. Mężczyźnie pobrano krew do badań, wobec podejrzenia, iż może się znajdować pod wpływem środków odurzających – stwierdził st.sierż. Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji.
34-latkowi zatrzymano prawo jazdy. Jechał sam.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze