Przynajmniej pół miliona więcej mogła zarobić gmina Starachowice na sprzedaży budynku przy ul. Wojska Polskiego w Starachowicach - takim stwierdzeniem podzielił się radny Sylwester Kwiecień, pytając prezydenta o powody zaniżenia ceny zbycia nieruchomości.
- Co było powodem tak znacznego obniżenia ceny działki, na której mieści się budynek po dawnej szkole społecznej - pytał radny Kwiecień. Zbyt pochopnie została obniżona ta cena z ponad 3 mln na 1,9 mln zł (plus 100 tys. zł za udział w drodze) już w drugim przetargu. Co najmniej 500 tys. zł ta kwota mogła być wyższa biorąc pod uwagę sytuację finansową miasta. Tm bardziej, że potencjalny nabywca miał działkę obok i można były przypuszczać, że będzie chciał tą nabyć, by realizować inwestycję.
- Powodem była chęć skutecznego zbycia działki - odpowiada Marek Materek, prezydent Starachowic. - Zgodnie z prawem możemy obniżyć cenę, by zainteresowani chcieli kupić nieruchomość. Czasem takie ruchy trzeba wykonać, by uniknąć takich sytuacji, jak jest obecnie z budynkiem po dawnej szkole muzycznej czy starego szpitala, na które nie ma chętnych - dodał prezydent.
Pany Sylwester Kwiecień już miał swoje 5 minut i niestety ich nie wykorzystał . Jak che to niech dołoży resztę i sobie odkupi tą działkę .