Ustalenie jego miejsca pobytu, a w dalszej kolejności zatrzymanie to tylko kwestia czasu – podkreślają funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Kilka dni temu, przy ul. Skałka doszło do pożaru budynku mieszkalnego. Ogień, jak wstępnie ustalono, został podłożony przez człowieka. Stróże prawa szukają podpalacza.
Z drewnianego domu zostały ewakuowane dwie osoby: kobieta i mężczyzna. Obie miały sporo szczęścia, bowiem w porę zdołały uciec przed niebezpiecznym żywiołem. Ogień i płomienie strawiły praktycznie cały budynek. Przyczyną powstania pożaru, jak określili to eksperci, było najprawdopodobniej podpalenie.
Prowadzimy postępowanie mające związek z czynem opisanym w artykule 82 Kodeksu Wykroczeń (kto dokonuje czynności, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się, utrudnienie prowadzenia działania ratowniczego lub ewakuacji, polegających na: niedozwolonym używaniu otwartego ognia, paleniu tytoniu i stosowaniu innych czynników mogących zainicjować zapłon materiałów palnych podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany – przyp.red.) – powiedział w piątek (12 kwietnia) st.sierż. Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach.
Mundurowi wytypowali już osobę, która jak wiele na to wskazuje miała bezpośredni związek ze zdarzeniem. - Nadal przebywa ona na wolności. Nasi funkcjonariusze czynią starania, by ustalić jej aktualne miejsce pobytu i jak najszybciej zatrzymać – tłumaczył rzecznik Kusiak.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
A w tych zgliszczach ponownie mieszkają ci sami lokatorzy-brak kontroli i nadzoru.