Nie umilkły echa wypadku z udziałem pięciu młodych, a będących pod wpływem alkoholu osób na dawnym torze prób na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Starachowicach, a na kolejny, również z udziałem pijanego kierującego, nie trzeba było długo czekać. W miniony poniedziałek, 28 maja na ul. Św. Rocha w Wąchocku dachował volkswagen passat. Jak informują policjanci, za kierownicą niemieckiego auta siedziała kobieta.
Przez naszych funkcjonariuszy, kobieta była badana na zawartość alkoholu w organizmie nie jeden raz – powiedział w rozmowie z TYGODNIK-iem st.sierż. Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Wynik przeprowadzonej na miejscu czynności, z pewnością mógł zdziwić policjantów – blisko 3 promile. - Kobiecie pobrano także krew – zaznaczył st.sierż. Kusiak. W jaki sposób doszło do wypadku? - Nadal prowadzimy czynności w tej sprawie. Wstępne ustalenia wskazują na to, że w Wąchocku, na łuku drogi, kierująca straciła panowanie nad pojazdem. Samochód zjechał do rowu, w konsekwencji czego doszło do dachowania – stwierdził oficer prasowy KPP.
Pierwsi z pomocą poszkodowanej ruszyli świadkowie zdarzenia, którym zanim na miejscu pojawili się strażacy ze starachowickiej jednostki ratowniczo-gaśniczej, a także zespół ratownictwa medycznego, udało się wydostać kobietę z volkswagena. - Zgłoszenie do stanowiska kierowania wpłynęło ok. godz. 20.53. Poszkodowanej wsparcia udzielali również ratownicy medyczni - mówił Marcin Nyga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Kierująca została przewieziona do szpitala, a pojazd postawiono na koła. Jakich konsekwencji może się wkrótce spodziewać?
Sprawa trafi do sądu – wyjaśniał st.sierż. Kusiak.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze