Temat wesz powraca jak bumerang co roku o tej porze. Problem znów pojawił się w placówkach oświatowych na terenie Starachowic. - Dbam o higienę swoich dzieci, jestem wściekła, że problem znów nas dotyka - pisze nasza Czytelniczka.
Wszawica wciąż uważana jest za temat tabu, panuje bowiem przekonanie, że to problem najniższych warstw społecznych i dotyka przede wszystkim ludzi, którzy zaniedbują podstawową higienę. Jednak czy na pewno tak jest? Jak wynika z danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego wszawicą najczęściej zarażają się dzieci w wieku 3-12 lat. Najczęściej podczas zabawy lub używając wspólnych przedmiotów (szczotki, grzebienie, spinki, nakrycia głowy, pluszaki, pościel). Najczęściej do zarażenia dochodzi w przedszkolach w grupach które leżakują ale i w szkołach, może się to zdarzyć np. w szatni, gdzie wszystkie ubrania leżą blisko siebie.
Co robić gdy znajdziemy wszy u swojego dziecka? Zapytaliśmy Ewę Dróżdż, dyrektor starachowickiego sanepidu.
- Przede wszystkim trzeba poinformować o tym fakcie szkołę, aby problem nie narastał, trzeba od razu zacząć działać. Problem jest delikatny i wstydliwy, trzeba też otoczyć parasolem ochronnym dziecko czy też dzieci u których pasożyty wystąpiły, aby uchronić ich przed złośliwymi uwagami ze strony rówieśników. Następnie rodzice muszą zakupić w aptece specjalne preparaty zresztą bardzo skuteczne i zastosować je u wszystkich domowników. My jako sanepid przeszkoliliśmy szkoły w temacie wesz i ich pracownicy wiedzą co robić w razie pojawienia się wesz w ich placówce - dodała E. Dróżdż.
ramka
Profilaktyka
- związuj długie włosy swojego dziecka lub skróć fryzurę, która ułatwi pielęgnację skory głowy
- codziennie czesz i szczotkuj włosy
- używaj wyłącznie osobistych przyborów do pielęgnacji włosów, uczulaj dziecko by nie używało szczotki koleżanki
- myj głowę dziecka nie rzadziej niż dwa razy w tygodniu
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze