Jeszcze kilka dni temu w Starachowicach mogli już przymierzać się do czwartoligowych bojów. Dziś Star II musi na cud. Decyzja Wydziału Gier Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej sprawiła, że Star II Starachowice stracił cenne punkty i kontrolę nad własnym losem.
W czwartek 11 czerwca podczas posiedzenia Wydziału Gier Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej podjęto decyzje dotyczące walkowerów, które mają wpływ na końcowy układ tabel i rozstrzygnięcia związane z awansami oraz spadkami.
Jedna z nich uderzyła bezpośrednio w rezerwy Staru Starachowice. Spotkanie LZS Samborzec - Star II Starachowice zostało zweryfikowane jako walkower 3:0 na korzyść gospodarzy.
Powód? W barwach Staru II wystąpił zawodnik, który wcześniej rozegrał w innym zespole swojego klubu więcej niż połowę meczu. Przepisy są w takich sytuacjach bezlitosne. W efekcie starachowiczanie stracili 3 punktu i trzecie miejsce w tabeli, dające awans.
Jeszcze przed ostatnią kolejką sytuacja drużyny prowadzonej przez Bartosza Gęburę wyglądała wręcz idealnie. Star II zajmował trzecie miejsce premiowane awansem do Keeza IV Ligi i miał dwa punkty przewagi nad czwartym Wichrem Miedziana Góra.
Scenariusz był prosty. Wygrać u siebie z Unią Sędziszów i świętować awans bez oglądania się na rywali.
Tymczasem po decyzji ŚZPN wszystko stanęło na głowie. Star spadł na czwarte miejsce i przed ostatnią serią gier traci punkt do Wichra. Co gorsza, zespół z Miedzianej Góry zmierzy się ze znajdującą się na końcu tabeli Spartą Dwikozy i jeśli wygra, sam wywalczy promocję do IV ligi.
W Starachowicach nikt nie zamierza jednak składać broni. Klasyczne słowa Kazimierza Górskiego: "Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe", w tej sytuacji pasują jak ulał.
Star II musi wykonać swoje zadanie i pokonać Unię Sędziszów. Równocześnie trzeba liczyć na potknięcie Wichra. To już nie jest komfortowa sytuacja, ale futbol nie raz udowadniał, że najważniejsze rozstrzygnięcia lubią przychodzić wtedy, gdy mało kto się ich spodziewa.
Decydujący mecz zostanie rozegrany w niedzielę w Starachowicach. Pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 17.00.
Jedno jest pewne, po walkowerze marzenia o awansie mocno się oddaliły, ale jeszcze nie umarły.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze