Szczęście, w nieszczęściu – takim mianem można określić to, co wydarzyło się w nocy z czwartku na piątek (9/10 stycznia). Kilkanaście minut po godz. 2, zauważono pożar kotłowni w budynku jednorodzinnym, położonym przy ul. Słonecznej w Starachowicach.
Po dotarciu na miejsce zastępów ze starachowickiej jednostki ratowniczo-gaśniczej okazało się, że pożar objął kotłownię oraz nieużytkowe poddasze. W chwili powstania pożaru w obiekcie znajdowały się trzy osoby, które ewakuowały się na zewnątrz i nie odniosły żadnych obrażeń - stwierdził Marcin Nyga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.
Działania ratowników, wyposażonych w aparaty ochrony dróg oddechowych i kamery termowizyjne polegały m.in. na zabezpieczeniu miejsca. - Po ugaszeniu pożaru dokonano częściowej rozbiórki nadpalonych elementów konstrukcji stropu i pokrycia dachu. Budynek został skontrolowany pod kątem ukrytych zarzewi ognia i obecności tlenku węgla. Zagrożenia nie stwierdzono – dodają strażacy.
Co było przyczyną powstania pożaru? Z nieoficjalnych informacji wynika, iż doszło najprawdopodobniej do zwarcia instalacji elektrycznej. - Akcja gaśnicza trwała łącznie 5 godzin. Oprócz ratowników z JRG, wzięli w niej udział zastępy strażaków ochotników z Mirca i Wąchocka – dodaje rzecznik Nyga.
fot. KP PSP Starachowice
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze