Dramat na leśnym odcinku drogi między Starachowicami a Dziurowem (gmina Brody). Nie żyje młody mężczyzna, który podróżował samochodem marki Mercedes Sprinter – dowiedział się TYGODNIK. Do zdarzenia doszło w niedzielne (10 czerwca), słoneczne wczesne popołudnie. 36-latek zmarł na miejscu.
Ok. godz. 13.40 zostaliśmy poinformowani o zdarzeniu - relacjonował st.sierż. Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji. – Z naszych wstępnych ustaleń wynika, iż mercedes sprinter z niewiadomych jak na razie przyczyn, zjechał z drogi, wpadł do rowu, a następnie dachował – mówił funkcjonariusz. Na miejsce skierowano służby, w tym zespół ratownictwa medycznego. Autem niemieckiej produkcji podróżowało trzech mężczyzn: 30-latek, 35-latek oraz 36-latek. Niestety życia najstarszego z nich nie udało się uratować.
– Lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon. Na chwilę obecną nie wiadomo również, który z mężczyzn siedział za kierownicą mercedesa. Trwają czynności w tej sprawie. Odcinek drogi między Dziurowem a Starachowicami jest zablokowany. Stróże prawa wykonują czynności pod nadzorem prokuratora – zaznaczył st.sierż. Kusiak.
[gallery ids="46727,46728,46731,46732,46733"]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze