Komenda Powiatowa Policji w Starachowicach, a także Prokuratura Rejonowa od kilku dni próbują znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego doszło do śmierci 34-latki pochodzącej z gminy Pawłów. – O zdarzeniu zostaliśmy poinformowani w czwartek, 10 maja – powiedział podinsp. Aleksy Hamera, naczelnik wydziału prewencji starachowickiej KPP. Zwłoki kobiety, jak dowiedział się TYGODNIK, zostały zabezpieczone do dalszych badań.
O tym, co wydarzyło się na terenie gminy Pawłów, głośno mówi się od kilku dni. Informacje do jakich udało nam się dotrzeć, potwierdzają starachowiccy stróże prawa. Tragiczna wiadomość, do śledczych dotarła 10 maja. – Ok. godz. 6, w czwartkowy poranek otrzymaliśmy informację o zwłokach kobiety, jakie znajdują się na terenie gminy Pawłów - stwierdził naczelnik wydziału prewencji Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. – Na miejscu zdarzenia, pojawili się funkcjonariusze, którzy wykonywali czynności procesowe pod nadzorem prokuratora. Lekarz zespołu ratownictwa medycznego stwierdził zgon – dodał naczelnik Hamera.
W międzyczasie stróże prawa szybko ustalili kim była osoba zmarła. Okazała się nią 34-letnia mieszkanka gminy Pawłów. – Zwłoki decyzją nadzorującego postępowanie prokuratora zostały zabezpieczone do badania. Nadal trwają ustalenia w tej sprawie. Wyjaśniamy dokładne okoliczności zdarzenia – zaznaczył szef wydziału prewencji KPP.
Co mogło przyczynić się do śmierci młodej kobiety, która mieszkała na terenie powiatu starachowickiego? Sekcja zwłok została już przeprowadzona. Śledczy z Prokuratury Rejonowej czekają na jej wyniki. – Z naszych wstępnych ustaleń nie wynika by ktoś przyczynił się śmierci 34-latki. Wykluczono udział osób trzecich – mówił podinsp. Hamera.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze