Star II Starachowice na zakończenie sezonu pokonał Unię Sędziszów 4:2 i zrobił wszystko, co należało do drużyny walczącej o awans. Problem w tym, że o losach młodego zespołu nie zdecydowało już boisko. Kilka dni wcześniej jeden "błąd" sprawił, że marzenia o IV lidze wymknęły się z rąk. Trudno nie odnieść wrażenia, że najbardziej ucierpieli ci, którzy zawinili najmniej, czyli piłkarze.
W niedzielę 14 czerwca na boisku przy Szkolnej nie było widać zwątpienia. Mimo ogromnego rozczarowania po decyzji Wydziału Gier Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej, zespół Bartosza Gębury wyszedł na ostatni mecz sezonu z podniesioną głową. Efekt? Pewne zwycięstwo 4:2 nad Unią Sędziszów.
Już do przerwy gospodarze prowadzili 2:1, choć wynik mógł być znacznie wyższy. Star stworzył sobie wiele okazji i dominował nad rywalem. Po zmianie stron dołożył kolejne trafienia, ostatecznie kończąc sezon efektownym zwycięstwem. Dwa gole zdobył Marcel Dobrucki, jedno trafienie dołożył Filip Hryniewicz, a raz piłka wpadła do siatki po samobójczym uderzeniu zawodnika gości.
Sportowo wszystko się zgadzało. Star II udowodnił, że zasługiwał na miejsce w ścisłej czołówce klasy okręgowej. Niestety, kilka dni wcześniej wydarzyło się coś, co całkowicie zmieniło sytuację w tabeli.
Wydział Gier ŚZPN zweryfikował spotkanie LZS Samborzec - Star II Starachowice jako walkower 3:0 dla gospodarzy. Powodem był występ zawodnika, który wcześniej rozegrał w zespole juniorów młodszych więcej niż połowę meczu. Podobno w drugiej połowie zagrał z innym numerem i pod innym nazwiskiem. Trzy punkty zostały odebrane Starowi, a zespół stracił trzecie miejsce w tabeli.
Najbardziej boli jednak nie sama decyzja, bo przepisy są jasne. Boli to, że konsekwencje tego czynu spadły na drużynę, która przez cały sezon ciężko pracowała na swój sukces. W składzie rezerw występuje wielu bardzo młodych zawodników, dla których awans byłby nagrodą za miesiące treningów, wyrzeczeń i walki na boisku.
Trudno przejść nad tą sytuacją do porządku dziennego. Jeśli rzeczywiście doszło do zaniedbań, powinny zostać wyciągnięte konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych. Nie może być tak, że za błędy popełnione poza boiskiem płacą przede wszystkim piłkarze.
Sezon kończy się więc dla Staru II gorzkim zwycięstwem. Jest satysfakcja z dobrej gry, jest duma z postawy zespołu, ale jest też ogromny niedosyt. Bo patrząc na to, co drużyna pokazała przez cały rok, można odnieść wrażenie, że awans przegrała nie na murawie, lecz przy biurku.
Star II Starachowice - Unia Sędziszów 4:2 (2:1)
Bramki: Dobrucki 2, Hryniewicz, samobójcza.
Star II: Tomasz Mazur - Mateusz Jeziorski, Mateusz Nowak, Olaf Serafin, Dawid Zielonka, Krzysztof Zarzycki (86. Gryz), Bartosz Moskwa (85. Basiak), Kacper Zaborski, Filip Hryniewicz, Franciszek Ludwig (66. Artur Sarwicki), Marcel Dobrucki (Paweł Sikora). Trener Bartosz Gębura.
30 kolejka: Star II Starachowice - Unia Sędziszów 4:2, TS 1946 Nida Pińczów - Kamienna Brody 3:0, OKS Opatów - Partyzant Radoszyce 7:0, Wisła Sandomierz - Lechia Strawczyn 1:1, Partyzant Wodzisław - Stal Kunów 6:1, KKP Korona Kielce - Astra Piekoszów 5:1, Sparta Dwikozy - Wicher Miedziana Góra 0:1, Góral Górno - LZS Samborzec 5:0.
1. Opatów |30|72|97–26
2. Korona |30|64|98–38
3. Wicher |30|58|68–38
4. Star II |30|57|75–47
5. Astra |30|49|63–52
6. Góral |30|41|71–72
7. Unia |30|38|59–59
8. Nida |30|38|51–56
9. Lechia |30|37|62–74
10. Kamienna |30|36|50–59
11. Partyzant |30|35|51–73
12. Samborzec |30|34|39–65
13. Partyzant W. |30|32|55–59
14. Wisła |30|32|39–68
15. Stal |30|26|37–86
16. Sparta |30|21|27–70
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale jak zawodnicy ucierpieli niesłusznie? Przecież wiedzieli, że jeden z nich oszukuje
Ten incydent dotyczył meczu juniorów. W drugiej połowie meczu juniorów zagrał zawodnik który powinien zagrać tylko w 1 połowie. Więc skoro zagrał w drugiej połowie to nie mógł grać już w seniorach i dlatego i juniorzy i seniorzy dostali walkower. Wszystko wina tego trenerka z Mirca czy Tychowa co piłki prosto kopnać nie umie. Oby Star pociągnął go do odpowiedzialności bo nie raz i nie dwa odwali jeszcze taki numer.
Wszelkie kwestie awansów grup młodzieżowych na wyższy szczebel rozgrywkowy to zawsze wielki problem dla tego klubu. Zasady fair play raczej tam nie obowiązują, tak było jest i widocznie się nie zmieni. Ci którzy się z takim zachowaniem kubu nie zgadzali już ich tam nie ma. Ponadto w związku z brakiem środków finansowych można to rozpatrywać w kategorii " błąd umyślny". Żenujące.
Szkoda chłopaków to był na prawdę dobry sezon, "trener " powinien zachować resztki honoru - jeśli je w ogóle posiada i zrezygnować z prowadzenia drużyny, myślę że żaden z tych chłopaków nie darzy go już zaufaniem ani szacunkiem. Szkoda... bo to nie było nieumyślne działanie - z premedytacją oddał mecz
Ale jak zawodnicy ucierpieli niesłusznie? Przecież wiedzieli, że jeden z nich oszukuje
Ten incydent dotyczył meczu juniorów. W drugiej połowie meczu juniorów zagrał zawodnik który powinien zagrać tylko w 1 połowie. Więc skoro zagrał w drugiej połowie to nie mógł grać już w seniorach i dlatego i juniorzy i seniorzy dostali walkower. Wszystko wina tego trenerka z Mirca czy Tychowa co piłki prosto kopnać nie umie. Oby Star pociągnął go do odpowiedzialności bo nie raz i nie dwa odwali jeszcze taki numer.
Wszelkie kwestie awansów grup młodzieżowych na wyższy szczebel rozgrywkowy to zawsze wielki problem dla tego klubu. Zasady fair play raczej tam nie obowiązują, tak było jest i widocznie się nie zmieni. Ci którzy się z takim zachowaniem kubu nie zgadzali już ich tam nie ma. Ponadto w związku z brakiem środków finansowych można to rozpatrywać w kategorii " błąd umyślny". Żenujące.