Wychowanek Gminnego Klubu Sportowego Arka Pawłów i były golkiper warszawskiej Legii Radosław Majecki udowodnił, że jest wartościowym i przydatnym graczem dla AS Monaco. Chociaż to był jego pierwszy występ w tym sezonie, 24-latek stał się bohaterem konkursu rzutów karnych, przyczyniając się do awansu klubu z Księstwa do 1/16 finału Pucharu Francji.
Majecki, który dołączył do AS Monaco w połowie 2020 roku, musiał czekać na swoją szansę w tym sezonie, przegrywając rywalizację z Philippem Koehnem. Jednak w meczu Pucharu Francji udowodnił swoją wartość, broniąc kluczowe rzuty karne.
W minioną niedzielę polski bramkarz ponownie stanął między słupkami w oficjalnym spotkaniu, będącym częścią Pucharu Francji. Majecki odegrał kluczową rolę w zwycięstwie swojej drużyny nad Lens Przemysława Frankowskiego. Mecz zakończył się wynikiem 2:2, a ostateczne rozstrzygnięcie musiało zapaść w serii rzutów karnych, w której Majecki wykazał się niezwykłą skutecznością.
Mecz rozpoczął się od dwubramkowego prowadzenia Monaco, z golem strzelonym już w pierwszej minucie przez Wissama Ben Yeddera, a podwyższeniem wyniku przez Maghnesa Akliouche`a w minucie 21. Lens zdobył gola kontaktowego przed przerwą, a Faitout Maouassa pokonał Majeckiego, ustalając wynik na 2:1. W drugiej połowie Florian Sotoca wyrównał na 2:2 w 62. minucie, co skierowało mecz ku serii rzutów karnych. Losy awansu rozstrzygały się w emocjonującej grze nerwów.
Majecki zaimponował broniąc 11 wykonywaną przez Wesleya Saída, a Monaco wyszło na prowadzenie. Chociaż rywale próbowali się odrobić straty, seria zakończyła się wynikiem 6:5 dla Monaco. Przemysław Frankowski, który zagrał całe spotkanie, zdobył jednego z goli dla Lens, ale to Majecki okazał się kluczowym piłkarzem, broniąc w decydującym momencie. Drużyna wychowanka Gminnego Klubu Sportowego Arka Pawłów wywalczyła awans do 1/16 finału Pucharu Francji, a były gracza KSZO i Legii Warszawa udowodnił, że zasługuje na większą uwagę i szansę na regularne występy.
Zarówno obserwatorzy spotkania, jak również dziennikarze francuskich mediów podkreślali jednoznacznie rolę Polaka. - Majecki wykonał swoją robotę bez zarzutu, co przyniosło mu miano bohatera starcia. 24-latek musi kontynuować imponującą formę, zwłaszcza w rozgrywkach Pucharu Francji. W meczach ligowych szanse na wywalczenie miejsca w podstawowym składzie zespołu z Księstwa zdają się być niewielkie – podkreślają media z kraju nad Sekwaną.
– Życie sportowca jest pełne nieprzewidywalnych scenariuszy, i choć na obecną chwilę perspektywy dla Majeckiego nie są zbyt obiecujące, niespodziewane wydarzenia mogą wpłynąć na dalszy rozwój sytuacji – dodają media śledzące piłkarskie wydarzenia we Francji.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze opinie