To nie tylko przejaw empatii i wrażliwości na potrzeby innych ale doskonały przykład do naśladowania. W ślad za strażakami ochotnikami z całego regionu do akcji pomocy dla Filipa wkroczyła nasza młodzież, która robi przysiady i pompki nominując swoich rówieśników do wsparcia chłopca, który 6 grudnia uległ poważnemu wypadkowi.
Pomóżmy Filipowi, który uległ poważnemu wypadkowi. Jego stan wymaga długiego i kosztownego leczenia oraz rehabilitacji. Każde wsparcie ma ogromne znaczenie i realnie przybliża go do powrotu do zdrowia - czytamy na portalu społecznościowym Młodzieżowej Rady Gminy w Pawłowie, która 7 kwietnia nominowana przez Szkołę Podstawową w Szerzawach (gm. Pawłów) podjęła wyzwanie i bez wahania wzięła udział w challengu, którego celem jest zbiórka na leczenie i rehabilitację młodego strażaka ochotnika.
13-letni Filip ucierpiał w wypadku, do którego doszło w Mikołajki, 6 grudnia 2025 roku. Samochód leżał na dachu, wokół była ciemność i światła pojazdów ratunkowych. Wśród ratowników matka zobaczyła medyka, który zajmował się jej synem. Pomogła założyć Filipowi kołnierz stabilizujący i błagała o znak życia. Filip otworzył oczy, spokojnie spojrzał na mamę i zamknął powieki... Od tamtej pory nie odzyskał świadomości.
Filip to członek Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej OSP Włochy (gm. Nowa Słupia). W wyniku wypadku doznał poważnych urazów mózgu i przeszedł operacje ratujące życie. Jego rodzina walczy o to, by mógł wrócić do zdrowia, ale koszty leczenia i rehabilitacji są ogromne.
W aktywną pomoc dla nastolatka ruszyły jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych w regionie nominując się wzajemnie do wykonania trudnego - ale tylko w teorii zadania. Do udziału w challengu, który sprowadzał się do przeciągania wozu strażackiego zachęcali kolejne jednostki.Co pokazało, że strażacka brać to coś więcej niż mundur i syrena. To wspólne wartości, wzajemne wsparcie i gotowość do działania w każdej sytuacji inicjatywie.
Potrzebna pomoc!
Filipek to prawdziwy "wojownik" - pisze mama Filipa na portalu www.siepomaga.pl/filip-konczak, gdzie prowadzona jest zbiórka. - Dzięki swojej sile i ogromnej determinacji zrobił właśnie wielki krok do przodu, na który tak długo i cierpliwie czekaliśmy. Przebywamy w Krakowie, w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym na oddziale neurochirurgii.
Zaplanowano bardzo poważną i trudną operację rekonstrukcji czaszki - najpierw po jednej stronie, a następnie po drugiej. Filip przeszedł bardzo ciężkie operacje. To dla nas niezwykle emocjonalny i wymagający czas. Towarzyszy nam ogromna nadzieja, ale też pokora wobec tego, co przed nami. Z całego serca wierzymy i modlimy się, aby wszystko przebiegło pomyślnie.
Dziękujemy za każde dobre słowo, wsparcie i pamięć o Filipku - pisze Natalia Lewczuk dodając, że każdy jego najmniejszy ruch, każda reakcja to dla nas ogromna nadzieja. Wierzymy, że Filip nie przestaje walczyć.
Challenge pomaga
Podjęcie wyzwania w postaci przeciągania wozu strażackiego czy robienia pompek i przysiadów to nie tylko fizyczne aktywność to realna pomoc w postaci wpłat pieniędzy na konto zbiórki, gdzie już jest imponując kwota ponad 330 tys. zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy nie można zwyczajnie wpłacić pieniędzy na odpowiednie konto tylko potrzebne jest lansowanie się w mediach ? Obserwuje strony różnych fundacji gdzie ludzie wpłacają małe i duże kwoty pieniędzy i większość tych wpłat jest anonimowa. Nie zależy im na rozgłosie. A u nas jak nie bal charytatywny to jakieś dziwne pomysły aby tylko media o tym napisały...
Rodzice mieli taki zamysł, utworzono zbiórkę aby kto chciał i mógł to wpłacił . Jednak im więcej i im dalej idzie informacja o zbiórce tym większa szansa na większą ilość wpłat
Czy nie można zwyczajnie wpłacić pieniędzy na odpowiednie konto tylko potrzebne jest lansowanie się w mediach ? Obserwuje strony różnych fundacji gdzie ludzie wpłacają małe i duże kwoty pieniędzy i większość tych wpłat jest anonimowa. Nie zależy im na rozgłosie. A u nas jak nie bal charytatywny to jakieś dziwne pomysły aby tylko media o tym napisały...
Rodzice mieli taki zamysł, utworzono zbiórkę aby kto chciał i mógł to wpłacił . Jednak im więcej i im dalej idzie informacja o zbiórce tym większa szansa na większą ilość wpłat