Na wielu, nawet niedawno wyremontowanych budynkach pojawił się paskudny, zielony nalot, który razi w oczy mieszkańców. Jedni pytają o przyczyny, inni jak mu zaradzić?
Inwestycje w elewacje są powszechną praktyką wielu wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni na terenie miasta. Problem w tym, że ponoszone przez mieszkańców ogromne nakłady finansowe na ten cel, nie przynoszą spodziewanego efektu.
- Blok niedawno odnowiony a wgląda, jak przed remontem. Paskudny, zielony nalot szpeci całą elewację. Wygląda to fatalnie. Czy nie ma na to sposobu? - pyta mieszkaniec Starachowic.
Służby Sanepidu, które poprosiliśmy o opinię w kwestii wpływu na nasze zdrowie, mówią o jakości stosowanych materiałów. - To typowe glony przerośnięte zielonym nalotem. Trudno powiedzieć, czy ma to bezpośredni wpływ na nasze zdrowie, skoro znajduje się na zewnątrz budynku - mówi Ewa Dróżdż, szefowa Sanepidu.
Fachowcy z branży budowlanej wskazują na kilka czynników powodujących zielony nalot.
- Związane jest to m.in. z usytuowaniem budynku, gdyż taki nalot najczęściej pojawia się od strony północnej - mœói Wojciech Matysek z firmy Bartex. - Jest to związane z jakością stosowanych materiałów. Obecnie stosuje się dodatki grzybobójcze, które mają temu zapobiegać. Może to być również związane z roślinnością, która znajduje się w otoczeniu budynku. Żeby się tego pozbyć, nie trzeba robić elewacji od nowa. Wystarczy umyć, odgrzybić, zagruntować i pomalować farbą z dodatkiem preparatów grzybobójczych, po których taki nalot nie ma prawa się pojawić.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze