Pieszych użytkowników dróg irytują samochody zaparkowane na chodniku. - Nie ma jak przejść - ubolewa mieszkaniec ul. 9 Maja, który często chadza ul. Harcerską w Starachowicach. Kierowcy tej części miasta ubolewają zaś na brak miejsc postojowych.
Z prośbą o interwencję prosił mieszkaniec ul. 9 Maja. Jak mówi, często bywa w rejonie ul. Harcerskiej i ubolewa nad niezagospodarowanym terenem wokół Hufca ZHP.
- Kiedy stał tam pomnik Staszica i jakoś ten skwer wyglądał. Teraz jest tak zaniedbany, że żal patrzeć. Środkiem chodzą ludzie, bo chodnika nie uświadczysz, przez poparkowane samochody. Nie ma jak przejść. Jak sucho to jeszcze jakoś się idzie. Najgorzej po deszczu, człowiek brodzi w błocie. W weekend to cała droga wzdłuż obstawiona autami. Nikt nie reaguje, straż miejska też nie interweniuje. Chyba są jakieś przepisy, które dyscyplinują kierowców - mówi Czytelnik.
Problem jest złożony - twierdzą strażnicy miejscy.
- Jedyni skarżą się na samochody, kierowcy ubolewają, że nie ma gdzie parkować - mówi Waldemar Jakubowski, komendant Straży Miejskiej w Starachowicach.
Słowa te potwierdzają konsultacje społeczne, które jesienią ub. roku odbywały się na Osiedlu Harcerska. Największą bolączką, na jaką wskazywali mieszkańcy tej ulicy przy opracowaniu projektu rewitalizacji były właśnie miejsca parkingowe.
- Przyjrzymy się temu, ale póki co nikt nie zgłaszał do nas tego problemu - deklaruje komendant Jakubowski.
Pieszym pozostaje się uzbroić się w cierpliwość. Projekt rewitalizacji jest gotowy, trzeba czekać na jego realizację. W projekcie przewidziano ponad 100 nowych miejsc parkingowych, co znacznie poprawiłoby komunikację w tym rejonie.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze