- Ładnie uporządkowany został teren między ul.Iłżecką, a chińskim pawilonem. Dalej niestety straszy mieszkańców stojąca przy ul. Iłżeckiej rudera znajdująca się tuż przy tym uporządkowanym terenie. Ciekawe dokąd jeszcze będzie straszyć? - pyta pan Zbigniew w liście do redakcji.
Budynek jest przeznaczony do rozbiórki, ale nie ma skutecznej możliwości dostarczenia decyzji Nadzoru Budowlanego. Właściciel obiektu prawdopodobnie przebywa zagranicą. Dla Straży Miejskiej to kłopot, gdyż obiekt stwarza realne zagrożenie.
- W wyniku podjętych działań teren został uporządkowany, stale go nadzorujemy z uwagi na możliwość zawalenia, ale póki co nie ma możliwości dotarcia do właściciela - mówi Waldemar Jakubowski, komendant Straży Miejskiej w Starachowicach. - Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wykazał dużo determinacji by dotrzeć do właściciela, ale korespondencja wraca. Na tym czynności administracyjne się wyczerpują. Ponieważ budynek należy do jednego z 26, nad którym sprawujemy szczególny nadzór z uwagi na zagrożenie, jakie stanowi do są sądu skierowaliśmy wniosek z art. 72 kW "Kto wbrew swemu obowiązkowi nie dokonuje odpowiedniego zabezpieczenia miejsca niebezpiecznego dla życia lub zdrowia człowieka podlega karze aresztu lub grzywny".
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze