Policja w Brodach na zlecenie starachowickiej Prokuratury, prowadzi czynności zmierzające do ustalenia okoliczności śmierci 25-latki. Jako jedna z ostatnich – jak informują lokalni stróże prawa – kontakt z kobietą miała jej siostra. Martwą mieszkankę powiatu starachowickiego, znaleziono w lesie w Stawie Kunowskim.
- Kobieta kilkanaście dni temu wyprowadziła się do siostry. W połowie stycznia po raz kolejny pojawiła się w mieszkaniu, by zabrać resztę swoich rzeczy. Jak się okazało po raz ostatni – relacjonuje naczelnik wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach Tomasz Marczak.
- Ponad dwie doby później rozmawiała z siostrą i nic nie wskazywało na to, że może dojść do tragedii. Około godz. 16 oświadczyła konkubentowi siostry, że idzie się przejść do lasu, a do męża wysłała sms-a, że chciałaby się pożegnać ze swoim synem – dodaje naczelnik. Do domu na noc już nie wróciła. Przed południem znaleziono ja martwą w tamtejszym lesie. Ciało zabezpieczono do sekcji zwłok.
Na protokół z jej wynikami – jak poinformował nas Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy kieleckiej Prokuratury Okręgowej – śledczy czekają. - Zagadkowe dla nas są okoliczności śmierci mieszkanki powiatu starachowickiego – twierdzi. - Wstępne ustalenia, jakie poczyniono na miejscu zdarzenia nie wskazują na to, że tzw. osoby trzecie mogły mieć jakikolwiek związek ze śmiercią 25-latki – zaznaczył prokurator. Jak podkreśla, przedstawiciele organów ścigania ustalać będą motyw.
- Jak zwykle w przypadku takich sytuacji będziemy badać czy przyczyną najprawdopodobniej desperackiego kroku na jaki zdecydowała się kobieta było zachowanie innych osób, w stosunku do niej. W skrócie czy ktoś namową lub swoim działaniem wymusił na niej takie zachowanie – kończy prok. Prokopowicz.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze